170 mln zł na tunel pod torami. Rzeszów chce wreszcie odkorkować Langiewicza

09:43

Posłuchaj artykułu

Fot. TVP 3 Rzeszów

Rzeszów chce przeznaczyć do 170 mln zł na budowę bezkolizyjnego przejazdu pod torami w ciągu ul. Langiewicza. Radni zgodzili się na zaciągnięcie pożyczki z Banku Gospodarstwa Krajowego. To inwestycja, o którą mieszkańcy zachodniej części miasta zabiegają od lat.

Dziś kierowcy przejeżdżający przez tory w tej części Rzeszowa muszą korzystać z przejazdów kolejowych. Gdy przejeżdża pociąg, szlabany opadają. Samochody czekają, a korek szybko przenosi się na sąsiednie ulice.

Problem dotyczy nie tylko samej Langiewicza. Zamykane przejazdy przy ul. ks. Jałowego i Hanasiewicza potrafią utrudnić ruch w znacznie większej części miasta. W przypadku Podkarpackiej Kolei Aglomeracyjnej częstotliwość kursowania pociągów dodatkowo zwiększa liczbę takich przerw.

Plan zakłada budowę tunelu pod torami w ciągu ul. Langiewicza. Przebudowany ma zostać także układ okolicznych ulic. Jednym z elementów będzie rondo na skrzyżowaniu Langiewicza i Chmaja.

Mieszkańcy czekają od lat

O bezkolizyjnym przejeździe w tym miejscu mówi się od dawna. Już w 2022 roku miasto zleciło przygotowanie koncepcji, która miała odpowiedzieć na pytanie, czy lepszym rozwiązaniem będzie tunel, czy wiadukt.

Jeszcze w 2025 roku analizowano oba warianty. Miasto wskazywało wtedy, że inwestycja ma poprawić połączenie centrum z rozwijającymi się osiedlami Kotula i Staroniwa. Chodzi nie tylko o kierowców, ale także o pieszych, rowerzystów i komunikację miejską.

W ostatnich latach mieszkańcy podczas spotkań z władzami miasta pytali również o konkretny przebieg inwestycji i jej wpływ na okoliczną zabudowę. W 2025 roku jedna z mieszkanek ul. Jaracza zwracała uwagę, że nowe inwestycje mieszkaniowe w rejonie Langiewicza mogą w przyszłości kolidować z planowaną trasą tunelu.

Chodzi o znacznie więcej niż jeden przejazd

Nowa przeprawa ma otworzyć dodatkowe, bezkolizyjne połączenie zachodniej części Rzeszowa ze śródmieściem. Dziś takim połączeniem jest przede wszystkim wiadukt Śląski. Pozostałe przejazdy w tej części miasta przecinają linię kolejową na jednym poziomie, więc ruch samochodowy musi ustępować pociągom.

Dlatego problem odczuwają nie tylko mieszkańcy Langiewicza. Każde zamknięcie przejazdu wpływa na ruch na sąsiednich ulicach. W efekcie korki pojawiają się także tam, gdzie nie ma torów.

– Chcemy lepiej skomunikować zachodnią część Rzeszowa ze śródmieściem – zapewnia Konrad Fijołek, prezydent miasta.

Podkreśla, że budowa tunelu ma zostać połączona z przebudową całego układu komunikacyjnego w tym rejonie.

170 mln zł z BGK

Miasto chce sfinansować inwestycję z pieniędzy Krajowego Planu Odbudowy, a dokładnie z Funduszu Bezpieczeństwa i Obronności dla sektora komunalnego.

Rzeszów zamierza zaciągnąć w BGK do 170 mln zł. Pieniądze mają być wypłacane w transzach w latach 2028–2031. Cały koszt inwestycji szacowany jest obecnie na około 207 mln zł.

Co ważne, część pożyczki może zostać umorzona. Ostateczne koszty i harmonogram będą zależeć od dalszych prac nad inwestycją.

– Dziękuję radnym za jednomyślność w tej ważnej dla miasta sprawie – napisał na Facebooku Konrad Fijołek, po wtorkowej decyzji Rady Miasta Rzeszów.

Komentarze

Zaloguj się

Utwórz konto