Do wypadku doszło w poniedziałek, 19 października, około godz. 11 na terenie gminnego przedszkola w Jedliczu. W zajęciach uczestniczyli wykładowcy i studenci ratownictwa medycznego z Państwowej Akademii Nauk Stosowanych w Krośnie.
Jak wynika z oświadczenia uczelni, dzieci poznawały zasady udzielania pierwszej pomocy i specyfikę pracy ratowników. W trakcie zajęć na zewnątrz budynku, z udziałem ambulansu dydaktycznego, doszło do wypadku. Trzylatek doznał urazu głowy i został przewieziony do szpitala klinicznego w Rzeszowie.
– Poszkodowanemu natychmiast została udzielona profesjonalna pomoc medyczna – przekazał dr hab. Zbigniew Barabasz, rektor PANS w Krośnie.
Kierowca i dwie opiekunki zatrzymani
Sprawą zajmuje się Prokuratura Rejonowa w Krośnie, która 20 października wszczęła śledztwo. Na miejscu wypadku do późnych godzin popołudniowych pracowali policjanci pod nadzorem prokuratora. W czynnościach uczestniczył również biegły ds. wypadków drogowych.
W związku ze zdarzeniem zatrzymano kierowcę samochodu oraz dwie opiekunki z przedszkola. Jak informuje prokuratura, wszyscy byli trzeźwi.
– Na ten moment nikomu nie przedstawiono zarzutów – poinformowała dr hab. Marta Kolendowska-Matejczuk, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Krośnie.
Materiał reklamowy • Chcesz tu być? Dodaj inwestycję
Śledczy badają okoliczności wypadku, w tym to, jak doszło do potrącenia dziecka. Prokuratura nie ujawnia na tym etapie dalszych szczegółów, tłumaczy to "dobrem śledztwa".
Uczelnia: To bolesna sytuacja
We wtorek PANS w Krośnie wydała oświadczenie, w którym odniosła się do wypadku. Uczelnia podkreśliła, że zajęcia odbywały się na zaproszenie dyrekcji przedszkola. Jej władze zadeklarowały współpracę ze służbami wyjaśniającymi zdarzenie.
W oświadczeniu uczelnia wyraziła również współczucie rodzinie dziecka i pracownikom przedszkola.
– W napięciu oczekujemy na informacje o stanie zdrowia dziecka, w nadziei, że będą one już tylko lepsze – napisał rektor Zbigniew Barabasz.
Burmistrz: Najważniejsze jest zdrowie dziecka
Oświadczenie w sprawie wypadku wydał również burmistrz Jedlicza Wojciech Tomkiewicz. Zapewnił, że pozostaje w kontakcie z rodziną dziecka i służbami wyjaśniającymi okoliczności zdarzenia.
– Najważniejsze jest teraz zdrowie i życie rannego dziecka – podkreślił burmistrz, życząc trzylatkowi siły i szybkiego powrotu do zdrowia.
W przedszkolu zapewniono dodatkową opiekę psychologiczną. Burmistrz zaapelował też o powstrzymanie się od pochopnych ocen, zanim zostaną ustalone wszystkie okoliczności wypadku.
– Nie przesądzać o odpowiedzialności przed poznaniem wszystkich okoliczności – zaznaczył Wojciech Tomkiewicz.
Komentarze
Zaloguj się
Utwórz konto