8 osób rannych po zderzeniu trzech aut. Pijani kierowcy znów na drogach

16:52

Posłuchaj artykułu

Fot. Komenda Miejska Policji w Rzeszowie

Osiem osób rannych, pięciu pijanych kierowców zatrzymanych i 33 kolizje. Miniony weekend na drogach był daleki od spokojnego.

Najpoważniejsze zdarzenie wydarzyło się w piątek późnym wieczorem na ul. Staroniwskiej w Rzeszowie. Zderzyły się tam trzy samochody. Osiem osób trafiło do szpitala.

Jak wynika ze wstępnych ustaleń, 24-letni kierowca volkswagena golfa jechał od strony Kielanówki w kierunku al. Witosa. Na zakręcie zjechał na przeciwległy pas. Zderzył się z jadącą z naprzeciwka toyotą.

Chwilę później w oba auta uderzyła honda jadąca w stronę centrum.

Fot. Komenda Miejska Policji w Rzeszowie

Rannych zostało osiem osób. Wszyscy kierowcy i ich pasażerowie trafili do szpitala. Pięć osób po badaniach mogło wrócić do domu. Trzy pozostały na leczeniu.

Policjanci sprawdzili trzeźwość kierowców. Okazało się, że 24-latek z volkswagena miał 1,2 promila alkoholu. To nie był jego jedyny problem. Mężczyzna miał też sądowy zakaz prowadzenia samochodów. Został zatrzymany.

Hyundai przewrócił się na dach

Wcześniej, w piątek po południu, doszło do wypadku na ul. Siemieńskiego. 38-letni kierowca jeepa wjechał na skrzyżowanie na czerwonym świetle. Zderzył się z hyundaiem.

Samochód przewrócił się na dach. Ranne zostały 51-letnia kierująca oraz jej 13-letni pasażer. Oboje trafili do szpitala - podała Komenda Miejska Policji w Rzeszowie.

Policjanci ustalili, że kierowca jeepa nie miał uprawnień do prowadzenia samochodu.

Motocyklista trafił do szpitala

Fot. Komenda Miejska Policji w Rzeszowie

Do wypadku doszło też w sobotę rano w Sokołowie Małopolskim.

Na skrzyżowaniu ul. Rynek i ul. Wojska Polskiego zderzyły się hyundai i motocykl BMW. Ze wstępnych ustaleń wynika, że 46-letni kierowca hyundaia nie ustąpił pierwszeństwa motocykliście.

25-letni motocyklista został ranny. Karetka zabrała go do szpitala.

Prawie 2 promile za kierownicą

Przez trzy dni policjanci zatrzymali pięciu pijanych kierowców. W kilku przypadkach alarmowali ich świadkowie.

W piątek na ul. Matysowskiej zatrzymano 54-letnią kierującą nissanem. Kobieta miała prawie 2 promile alkoholu.

W sobotę nad ranem służby dostały automatyczne zgłoszenie o możliwym wypadku w Bratkowicach. Policjanci znaleźli w rowie hondę. Samochód zjechał z drogi i dachował. Za kierownicą siedziała 21-latka. Badanie wykazało u niej ponad 1,2 promila alkoholu. Kobieta nie odniosła obrażeń.

Tego samego dnia po południu świadek zgłosił pijanego kierowcę opla na ul. Podkarpackiej. Policjanci zatrzymali 53-latka. Miał aż 2,18 promila alkoholu.

W niedzielę rano kolejny świadek zauważył nietrzeźwego mężczyznę, który próbował odjechać audi z ul. Krakowskiej. 24-latek miał ponad 1,1 promila.

Niedługo później policjanci dostali następne zgłoszenie. Tym razem chodziło o kierowcę citroena na ul. Rataja. 59-latek miał blisko 0,8 promila alkoholu.

33 kolizje w trzy dni

To nie koniec weekendowego bilansu. Policjanci interweniowali także przy 33 kolizjach.

W kilku przypadkach to właśnie szybka reakcja świadków pozwoliła zatrzymać pijanych kierowców, zanim doszło do tragedii.

Komentarze

Zaloguj się

Utwórz konto