Białorusin oskarżony za katastrofę autokaru na rondzie Kuronia

16:04

Posłuchaj artykułu

Fot. Komenda Miejska Policji w Rzeszowie

O nieumyślne sprowadzenie katastrofy w ruchu lądowym stanie przed rzeszowskim sądem 35-letni Roman S., obywatel Białorusi.

Akt oskarżenia przeciwko Romanowi S. 12 czerwca wysłała Prokuratura Rejonowa dla miasta Rzeszów Trafił on do Sądu Rejonowego w Rzeszowie.

Do zdarzenia doszło 14 grudnia 2025 r. na rondzie im. Jacka Kuronia w Rzeszowie. Roman S. kierował autokarem Scania–Irizar, którym jechało 47 obywateli Białorusi - z Terespolu do Budapesztu.

Autokar jechał w kierunku Rzeszowa. Przejechał przez rondo na wprost. Następnie przez drogę dla pieszych i rowerów, autokar uderzył w bariery ochronne. Po ich przerwaniu, wjechał na pas zieleni.

W wypadku ucierpiało 14 pasażerów, najpoważniej 10 osób. Prokuratura zarzuciła Romanowi S., że jechał za szybko, nieprawidłowo obserwował drogę, przyjął błędną technikę jazdy.

Roman S. został został tymczasowo aresztowany.

W śledztwie ustalono, że kierowca autokaru przekroczył dopuszczalną prędkość o 44 km. Jechał 94 km/h, czym - jak twierdzi prokuratura - naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym.

W chwili wypadku, Roman S. był trzeźwy.

Zasnął za kierownicą

W śledztwie Białorusin przyznał się do zarzucanych mu czynów. Wyjaśnił, że podczas jazdy korzystał z tempomatu ustawionego na prędkość około 95 km/h i zasnął za kierownicą.

Roman S. w zeznaniu podał, że obudził się tuż przed rondem i próbował hamować. Oświadczył też, że znał ograniczenie prędkości na tym odcinku, bo wcześniej wielokrotnie pokonywał tę trasę.

- Jednocześnie wskazał, że nie pamięta momentu zaśnięcia - poinformował Krzysztof Ciechanowski, rzecznik Prokuratury Okręgowej Rzeszowie.

Roman S. zapewniał śledczych, że nie brał żadnych leków zanim ruszył w trasę. Stwierdził, że dobrze się czuł.

Białorusin przed sądem będzie odpowiadał z wolnej stopy, bo 4 marca br. Sąd Rejonowy w Rzeszowie wypuścił go z aresztu. Ma dozór policji, zakazu opuszczania kraju oraz poręczenie majątkow (30 tys. zł).

35-latek nie był wcześniej karany. Za nieumyślne spowodowanie katastrofy w ruchu lądowym grozi mu do 5 lat więzienia.

Komentarze

Zaloguj się

Utwórz konto