Sprawa zaczęła się od zawiadomienia radnego Grzegorza Nogaja, który zgłosił ją do Centralnego Biura Antykorupcyjnego i Prokuratury Regionalnej w Rzeszowie. Nogaj twierdzi, że podczas rozmowy sprzed blisko dwóch lat Matuszewski proponował mu stanowisko w jednej z miejskich spółek w zamian za poparcie w Radzie Miasta Sanoka.
W poniedziałek, 12 października, burmistrz został przesłuchany w prokuraturze w Rzeszowie, gdzie prowadzone jest śledztwo. Po przesłuchaniu, prokurator zdecydował o zawieszeniu Tomasza Matuszewskiego w wykonywaniu obowiązków burmistrza miasta do zakończenia postępowania. Decyzja jest natychmiast wykonalna.
Polityczna rozgrywka?
Po przesłuchaniu Tomasz Matuszewski opublikował nagranie na Facebooku. Zapowiedział zaskarżenie decyzji prokuratury.
– Od kilku tygodni docierały do mnie dokumenty i informacje, które w mojej ocenie wskazywały na przygotowanie inspirowanej politycznie rozgrywki wymierzonej we mnie – powiedział burmistrz.
Podkreślił, że nie zgadza się z decyzją prokuratury. - Prawda musi zostać ustalona na podstawie dowodów – stwierdził na nagraniu.
Materiał reklamowy • Chcesz tu być? Dodaj firmę
Matuszewski zwrócił też uwagę, że sprawa dotyczy wydarzeń sprzed niemal dwóch lat. Jest zdziwiony, że prokuratura zawiesiła go w obowiązkach służbowych.
Burmistrz łączy sprawę z referendum
Matuszewski odniósł się również do terminu decyzji prokuratury. 15 listopada mieszkańcy Sanoka mają zdecydować w referendum, czy odwołać go ze stanowiska przed końcem kadencji.
– Zawieszenie nie jest wyrokiem skazującym, choć obawiam się, że w publicznym przekazie moich politycznych przeciwników będzie właśnie tak przedstawiane – stwierdził.
Następnie dodał: – Kiedy to się dzieje? Tuż przed referendum. To nie przypadek.
Burmistrz zasugerował, że odsunięcie go od obowiązków może być celem przeciwników politycznych. – Udało się wam – zwrócił się do nich z przekąsem.
„Destabilizacja Sanoka”
Matuszewski przekonywał również, że sytuacja może wpłynąć na funkcjonowanie miasta. Wskazał na trwające inwestycje, zobowiązania i przygotowania budżetowe.
– To nie jest czas na destabilizację Sanoka. Skutki tej sytuacji nie dotyczą wyłącznie mnie, dotyczą pracy urzędu, spraw mieszkańców i przyszłości miasta – zaznaczył.
Na koniec Tomasz Matuszewski zapowiedział dalszą walkę o swoje dobre imię. – Będę walczył o prawdę, o swoje dobre imię, o rodzinę i o Sanok – zadeklarował.
Matuszewski burmistrzem Sanoka jest od 2018 roku, nie należy do żadnej partii.
Komentarze
Zaloguj się
Utwórz konto