Były żołnierz chciał pomóc Rosjanom. Surowszy wyrok za informacje o lotnisku w Rzeszowie

18:30

Posłuchaj artykułu

Fot. Sebastian Stankiewicz / Urząd Marszałkowski Województwa Podkarpackiego

Były żołnierz miał zbierać informacje o zabezpieczeniach lotniska w Jasionce dla rosyjskich służb. Sąd Apelacyjny w Lublinie podwyższył mu karę do 5,5 roku więzienia.

Sprawa Pawła K. zakończyła się surowszym wyrokiem. Były żołnierz został skazany na 5 lat i 6 miesięcy więzienia. Według śledczych miał być gotowy do współpracy z rosyjskim wywiadem i zbierać informacje o lotnisku Rzeszów-Jasionka.

W tle plan zamachu na Zełenskiego

Sprawa zrobiła się głośna po informacjach strony ukraińskiej o udaremnieniu planów zamachu na prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego.

Jak informowaliśmy, szef ukraińskiej SBU Wasyl Maliuk przekazał, że na lotnisku w Jasionce udaremniono próbę zamachu na Zełenskiego. W sprawę miał być zamieszany Polak, były wojskowy.

Późniejsze ustalenia polskich śledczych połączyły tę sprawę z Pawłem K.

Według śledczych od grudnia 2022 roku do marca 2024 roku kontaktował się on przez internet z Rosjanami zaangażowanymi w wojnę w Ukrainie. Wśród nich mieli być rosyjscy wojskowi.

Paweł K. miał oferować swoją pomoc rosyjskiemu wywiadowi wojskowemu. Jednym z jego zadań było zdobycie informacji o zabezpieczeniach lotniska Rzeszów-Jasionka.

Informacje te mogły zostać wykorzystane przy planowaniu zamachu na życie Zełenskiego.

Chciał dołączyć do Grupy Wagnera

Z ustaleń śledczych wynika także, że były żołnierz deklarował chęć dołączenia do Grupy Wagnera i przyjęcia rosyjskiego obywatelstwa.

Paweł K. został zatrzymany przez ABW w kwietniu 2024 roku na Lubelszczyźnie. W miejscu, gdzie przebywał, znaleziono m.in. amunicję.

W styczniu tego roku Sąd Okręgowy w Zamościu skazał go na 3,5 roku więzienia. Prokuratura uznała, że to za mało. Domagała się 7 lat i 6 miesięcy.

„Rażąco łagodna” kara

Sąd Apelacyjny w Lublinie podwyższył karę do 5 lat i 6 miesięcy więzienia.

Sędzia Artur Achrymowicz uznał, że trzy lata więzienia za gotowość do współpracy z rosyjskim wywiadem to kara „rażąco łagodna”.

– Nie może być to traktowane w sposób pobłażliwy – podkreślił sędzia.

Zwrócił uwagę, że chodziło o rosyjski wywiad, a więc służby państwa prowadzącego wojnę z Ukrainą.

Były żołnierz nie przyznał się do winy

Paweł K. nie przyznał się do zarzutów. Przyznał jedynie, że znalazł amunicję. Odmówił składania wyjaśnień.

Z jego wcześniejszych wyjaśnień wynikało, że chciał wykorzystać tzw. biały wywiad i socjotechnikę, by zdobyć zaufanie Rosjan. Twierdził, że chciał w ten sposób pomóc w schwytaniu rosyjskich zbrodniarzy wojennych. Liczył też na nagrodę finansową.

Wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie jest prawomocny.

Komentarze

Zaloguj się

Utwórz konto