Chcą zablokować wyburzenie wieży telewizyjnej na Baranówce

09:18

Posłuchaj artykułu

Fot. Facebook.com / Adam Moczulski

"Czy Was porypało?" - pyta Andrzej Dec, wiceprzewodniczący Rady Miasta Rzeszów, na zapowiedź obrony wieży telewizyjnej.

To emocjonalna reakcja Andrzeja Deca, radnego miejskiego Koalicji Obywatelskiej, na ogłoszoną w mediach społecznościowych akcję obrony wieży telewizyjnej przy ulicy Broniewskiego. Wieżę miałby zastąpić kaskadowy blok, który chce tam wybudować firma Emitel.

Zapowiedź spółki szybko postawiła na nogi obrońców wieży. Nie wyobrażają sobie, by miała ona zniknąć z rzeszowskiego pejzażu. Akcję "Uratujmy wieżę" ogłosił Adam Moczulski z Rady Osiedla Augusta i jednocześnie działacz ruchu Razem dla Rzeszowa.

Atrakcja turystyczna

Moczulski uważa, że zamysł wyburzenia 64-metrowej wieży telewizyjnej należy zastopować. Twierdzi, że takich konstrukcji żelbetowych z lat 60. i 70. ubiegłego wieku przetrwało w całej Polsce zaledwie kilka, m.in. w Krakowie czy Poznaniu.

"To unikalny zabytek techniki i powojennego modernizmu. Zamiast bezpowrotnie niszczyć tę charakterystyczną dominantę Baranówki, czas najwyższy oficjalnie wpisać ją do Gminnej Ewidencji Zabytków lub Rejestru Zabytków" - napisał Adam Moczulski.

Liczy na wsparcie Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Moczulski uważa, że wieżę należy "przekształcić w unikalną atrakcję turystyczną na mapie Podkarpacia". Władze Rzeszowa wieżę wpisały do Strategii Rozwoju Miasta do 2035 roku jako "Dobro Kultury Współczesnej".

Nowa ikona Rzeszowa?

Adam Moczulski uważa, że na szczycie wieży mógłby powstać taras widokowy. Zdaniem obrońców wieży należy wybrać "ochronę tożsamości miasta" a nie "beton deweloperski". Moczulski twierdzi, że wieża mogłaby się stać "nową ikoną Rzeszowa".

"Taras widokowy na wysokości kilkudziesięciu metrów oferowałby spektakularną panoramę całego miasta i okolic. To magnes na turystów i influencerów!" - twierdzi w mediach społecznościowych Adam Moczulski.

Podkreśla, że podobne obiekty w kraju są zamknięte dla turystów, a otwarcie rzeszowskiej wieży dla zwiedzających uczyniłoby z niej unikalną w Polsce atrakcję architektury industrialnej. Moczulski uważa, że to lepsze rozwiązanie niż budowa bloku,

"To brak paraliżu komunikacyjnego, zachowanie dotychczasowej przestrzeni i gwarancja, że nikt nikomu nie będzie zaglądał w okna"- przekonuje obrońca wieży telewizyjnej. Zdaniem Moczulskiego, wokół wieży można byłoby stworzyć zielony skwer i strefę rekreacyjną.

Chcą przenieść wieżę

Adam Moczulski twierdzi, że na przekształceniu wieży w atrakcję turystyczną zyskają także hotelarze i restauratorzy. Punkt widokowy miałby być utrzymywany ze sprzedaży biletów. Warunek? Miasto musiałoby odkupić wieżę. Jej właścicielem jest spółka Emitel.

Jej przedstawiciele niedawno potwierdzili, że rozważają zmianę lokalizacji wieży, ale ta nadal miałaby nadawać. Korzystają z niej obecnie stacje radiowe: Zet, Antyradio Vox i Polskie Radio. Nadawany jest z niej też MUX‑3 naziemnej telewizji cyfrowej.

"Ale jest to proces skomplikowany i mocno rozciągnięty w czasie" - zastrzegł w rozmowie z Wirtualnymi Mediami Hubert Kifner ze spółki Emitel, gdy ujawniono plan zastąpienia wieży blokiem kaskadowym.

Obrońcie dziedzictwo kulturowe

Obrońcy wieży twierdzą, że planowana budowa mieszkań "stoi w jawnej sprzeczności z obowiązującym studium, gdzie teren ten widnieje jako usługowy, a nie mieszkaniowy". Wszelkie plany miejscowe muszą być więc spójne ze Strategią Rozwoju Miasta.

Adam Moczulski uważa, że zgodę na rozbiórkę wieży przy użyciu specustawy ("Lex Deweloper") "byłaby jawnym zaprzeczeniem własnej polityki przestrzennej miasta". Apeluje do władz Rzeszowa oraz miejskich radnych, by nie dopuścili do rozebrania wieży.

"Bądźcie konsekwentni! Obrońcie to, co sami uznaliście za dziedzictwo kulturowe. Stwórzmy na Baranówce projekt, z którego dumny będzie cały Rzeszów, zamiast kolejnego blokowiska" - zaapelował Adam Moczulski.

W Holandii się dało

Akcja "Uratujmy wieże" budzi mieszane reakcje. "Czy Was, za przeproszeniem, porypało?" - pyta inicjatorów Andrzej Dec, radny KO.

"Naprawdę ktoś wierzy w napływ jakiejś wielkiej grupy turystów, żeby zobaczyć Rzeszów z wieży telewizyjnej? Albo w rentowność kawiarni na górze?" - pytają internauci.

Moczulski na krytyczne głosy odpowiada: "Zburzyć i wybudować blok to nie sztuka. Wieża ma potencjał". Przykładem, że takie tarasy widokowe powstają jest Holandia. "Jak widać można tylko trzeba chcieć" - uważa.

Komentarze · 1

Zaloguj się

Utwórz konto

W
Wolska_45 · 14.07.2026 22:24

no i dobrze, może w końcu przestanie mi buczeć nad głową ta wieża