Chciała ratować życie swojego dziecka, oddała oszustom 300 tys. zł w reklamówce

17:07

Posłuchaj artykułu

Fot. Pixabay

70-letnia mieszkanka powiatu rzeszowskiego ofiarą perfidii oszustów. Wmówili jej, że córka kobiety pilnie potrzebuje leku. Seniorka oddała oszustom 300 tys. złotych!

70-latka odebrała telefon od nieznajomej, która zabroniła jej z kimkolwiek się kontaktować ani rozłączać się. Później oszustka wmówiła kobiecie, że jej córka poważnie zachorowała i karetką pogotowia została przewieziona do szpitala.

- Jej stan miał być bardzo poważny. Została podpięta do respiratora i wymagała podania bardzo kosztownego leku - opisuje legendę oszustów podkom. Magdalena Żuk, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie

Przestępcy zażądali od seniorki 400 tysięcy złotych na pokrycie kosztów zakupu i podania lekarstwa ratującego jej córce życia.

Zmanipulowana i przestraszona kobieta przyznała się oszustom, że ma dużo pieniędzy. Do będącej pod presją emerytki niedługo później przyszedł mężczyzna. To właśnie jemu 70-latka przekazała w reklamówce około 300 tysięcy złotych.

- Nieznajomy bez słowa wziął pieniądze i odszedł - twierdzi podkom. Żuk.

Seniorka o tym, że została oszukana dowiedziała się, gdy rzekomo umierająca córka, cała i zdrowa zadzwoniła do niej.

Poinformowani o oszustwie policjanci ustalili, że mężczyzna, który od kobiety odebrał pieniądze, w tym tygodniu został zatrzymany w Lublinie przez funkcjonariuszy Komendy Miejskiej Policji w Tarnowie, w związku z innymi oszustwami.

Rozłącz się!

Rzeszowscy funkcjonariusze przypominają, by zachowywać szczególną ostrożność w kontakcie telefonicznym z osobą, która przedstawia się za policjanta, prokuratora, lekarza lub pracownika innych instytucji.

Jeżeli w trakcie rozmowy taka osoba wypytuje o pieniądze lub nakłania cię do przekazania swoich danych osobowych, natychmiast rozłącz się. To na pewno dzwoni oszust. Jak najszybciej skontaktuj się z kimś komu ufasz albo z dyspozytorem numeru alarmowego 112.

Komentarze

Zaloguj się

Utwórz konto