Fałszywe dokumenty na pobyt i pracę w Polsce. Straż Graniczna rozbiła gang

10:24

Posłuchaj artykułu

Fot. Bieszczadzki Oddział Straży Granicznej

Fałszywe dokumenty miały pomagać cudzoziemcom w zdobyciu zezwoleń na pobyt i pracę w Polsce. Za zaświadczenia lub pakiety płacili od 230 do 800 zł. Funkcjonariusze Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej przedstawili zarzuty już 23 obywatelom Ukrainy, trzem Mołdawianom i Gruzinowi.

Śledztwo w tej sprawie rozpoczęli w 2024 roku funkcjonariusze Placówki Straży Granicznej w Rzeszowie-Jasionce. Jak informuje Bieszczadzki Oddział Straży Granicznej, grupa działała na terenie całego kraju od czerwca 2022 do końca 2025 roku.

Jej członkowie mieli organizować i przygotowywać fałszywe zaświadczenia o nauce na ukraińskich uczelniach oraz w polskich szkołach policealnych. Dokumenty trafiały do cudzoziemców, którzy następnie wykorzystywali je w urzędach wojewódzkich, starając się o zezwolenia na pobyt i pracę.

Fałszywe dokumenty i tysiące złotych zarobku

Fot. Bieszczadzki Oddział Straży Granicznej

Z ustaleń śledczych wynika, że grupa oferowała zaświadczenia z pięciu ukraińskich uczelni. W jej ofercie były również zaświadczenia i legitymacje dwóch polskich szkół policealnych z Piotrkowa Trybunalskiego. Dokumenty obejmowały także tłumaczenia na język polski.

Z takiej oferty korzystali pracujący w Polsce cudzoziemcy z Ukrainy, Mołdawii, Białorusi i Gruzji, którzy nie ukończyli 26 lat. Status ucznia lub studenta mógł przynieść im konkretne korzyści, m.in. zwolnienie pracodawcy z obowiązku opłacania składek na ZUS.

Fałszywe zaświadczenia miały też ułatwiać uzyskanie zezwoleń na pobyt czasowy i pracę. Za dokumenty lub całe pakiety grupa pobierała od 230 do 800 zł.

Przeszukania w kilku miastach

Pod koniec 2025 roku funkcjonariusze SG przeszukali sześć lokali w różnych częściach Polski, m.in. w Pruszczu Gdańskim, Żyrardowie, Warszawie i Krakowie. Zatrzymano wtedy trzech obywateli Ukrainy.

Śledczy zabezpieczyli telefony, komputery, nośniki pamięci, pieczęcie ukraińskich uczelni oraz gotowe zaświadczenia potwierdzające rzekomą naukę. W jednym z lokali znaleziono również 87 tys. zł.

Fot. Bieszczadzki Oddział Straży Granicznej

Jeden z zatrzymanych, 42-letni obywatel Ukrainy, usłyszał zarzut kierowania zorganizowaną grupą przestępczą. Jak ustalili śledczy, na jego rachunki bankowe wpłynęło około 1,2 mln zł

Mężczyzna trafił do aresztu w grudniu 2025 roku. W sierpniu wyszedł na wolność - ma zakaz opuszczania Polski, zatrzymany paszport i musi wpłacić poręczenie majątkowe w wysokości 50 tys. zł.

Kolejne zatrzymania. Śledztwo trwa

Fot. Bieszczadzki Oddział Straży Granicznej

W maju tego roku zatrzymano kolejnych czterech obywateli Ukrainy podejrzanych o udział w procederze. Zabezpieczono ich majątek na poczet przyszłych kar.

W ubiegłym tygodniu funkcjonariusze z Rzeszowa-Jasionki zatrzymali następnych sześciu cudzoziemców. W ich przypadku zarzuty dotyczą posługiwania się fałszywymi dokumentami.

Łącznie zarzuty usłyszały już 23 osoby: 19 obywateli Ukrainy, trzech obywateli Mołdawii i jeden obywatel Gruzji. Wśród podejrzanych są zarówno osoby związane z organizowaniem procederu, jak i cudzoziemcy, którzy mieli wykorzystywać fałszywe dokumenty w urzędach wojewódzkich w Rzeszowie i Łodzi.

Śledztwo nadzoruje Prokuratura Rejonowa dla miasta Rzeszów. - Sprawa jest rozwojowa i możliwe są kolejne zatrzymania - informuje BOSG.

Fot. Bieszczadzki Oddział Straży Granicznej

Komentarze

Zaloguj się

Utwórz konto