Do kolizji doszło 25 sierpnia w Woli Zarczyckiej. Jak ustalili śledczy, za kierownicą Citroëna Xsary Picasso siedział 21-letni Krystian B. Mężczyzna miał już zakazy prowadzenia pojazdów.
Po zderzeniu nie czekał na policję. Uciekł z miejsca zdarzenia. Wcześniej miał namawiać jadącego z nim kolegę, żeby wziął winę na siebie. Policjantom powiedział, że to pasażer kierował samochodem.
Podczas przesłuchania 21-latek przyznał się do spowodowania kolizji i nakłaniania znajomego do kłamstwa. Tłumaczył, że prowadził, bo musiał dojechać do pracy. Zaprzeczył, że wcześniej pił alkohol.
Śledczy twierdzą jednak, że zebrane dowody wskazują, iż w chwili kolizji mógł być co najmniej pod wpływem alkoholu. Mają o tym świadczyć m.in. zeznania świadków i policjantów.
Kolejne zakazy nie pomogły
Z analizy kartoteki karnej 21-latka wyłania się obraz skrajnego i permanentnego ignorowania prawa.
W marcu tego roku dostał sześciomiesięczny zakaz prowadzenia pojazdów. W czerwcu kolejny – tym razem na trzy lata – za jazdę pod wpływem alkoholu.
Materiał reklamowy • Chcesz tu być? Dodaj inwestycję
Ma też dwa kolejne, jeszcze nieprawomocne wyroki z Leżajska. Dotyczą jazdy po alkoholu i złamania sądowego zakazu.
Mimo tego ponownie wsiadł do samochodu.
Sąd zdecydował o areszcie
Prokuratura wystąpiła o tymczasowe aresztowanie 21-latka.
- Krystian B. porusza się pojazdami w sposób skrajnie agresywny, rozwija nadmierne prędkości i stwarza bezpośrednie, realne zagrożenie dla życia i zdrowia innych uczestników ruchu drogowego - poinformował Krzysztof Ciechanowski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie.
Sąd Rejonowy w Leżajsku przychylił się do wniosku. 21-latek najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie.
Według sądu wcześniejsze wyroki i zakazy nie powstrzymały Krystiana B. przed kolejną jazdą. Śledczy obawiają się, że na wolności znów mógłby prowadzić samochód, także po alkoholu, i doprowadzi do tragicznego w skutkach wypadku.
Za złamanie sądowego zakazu prowadzenia pojazdów grozi mu do 5 lat więzienia.
Komentarze
Zaloguj się
Utwórz konto