O wprowadzeniu nocnej prohibicji w najbliższy wtorek (7 lipca) będą decydować radni Rady Miasta Rzeszowa.
Przypomnijmy, projekt zakłada zakaz sprzedaży alkoholu od godz. 22:00 do 6:00 rano i miałby obejmować alkohole z przedziału 4.5% do 18% z wyłączeniem piw oraz wszystkie alkohole powyżej 18%.
Docelowo prohibicja ma obejmować także rzeszowskie stacje paliw. Na nich miałby być wprowadzony całkowity zakaz sprzedaży alkoholu, chyba że stacje mają oddzielny budynek gastronomiczny.
Na stacjach paliw alkohol mógłby być sprzedawany do czasu ważności koncesji.
Autorem projektu uchwały o nocnej prohibicji jest Andrzej Dec, radny Koalicji Obywatelskiej, która jest w koalicji z Rozwojem Rzeszowa, bezpośrednim zapleczem politycznym prezydenta Konrada Fijołka.
Niespójny projekt
Projekt wzbudza kontrowersje nawet wśród radnych KO. Radny tego klubu Mateusz Maciejczyk już zapowiedział, że nie poprze prohibicji, bo projekt uchwały nie dotyczy zakazu sprzedaży piwa.
- Po godzinie 22.00 nadal będzie więc można kupić kilka mocnych piw, ale nie będzie można kupić butelki wina. Alkohol nadal będzie też dostępny w pubach, restauracjach i klubach. Trudno uznać to za spójne rozwiązanie - ocenia Mateusz Maciejczyk.
Maciejczyk przyznaje, że jest problem nadmiernej dostępności alkoholu, ale uchwała w wersji proponowanej przez jego klubowego kolegę Andrzeja Deca tego problemu nie rozwiąże.
Radny Maciejczyk powątpiewa, że prohibicja przyczyni się do zmniejszenia picia alkoholu. Część osób kupi go wcześniej, część zamówi go w sklepach tuż poza granicami miasta,
- W praktyce uchwała może utrudnić prowadzenie działalności kilku rzeszowskim przedsiębiorcom, bez rozwiązania istoty problemu - uważa Mateusz Maciejczyk.
Materiał reklamowy • Chcesz tu być? Dodaj inwestycję
Jego zdaniem problemem nadmiernego dostępu do alkoholu powinien być rozwiązany przez państwo. To państwo powinno ukrócić promocje typu „12+12”, „drugi produkt gratis” i "alkoholowe happy hours".
Maciejczyk uważa, że powinno się ograniczyć reklamy alkoholu, także „0%”, ograniczyć ekspozycje alkoholu przy kasach i wejściach do sklepów, wprowadzić skuteczniejsze kontrole sprzedaży nieletnim.
Do tego, zdaniem Mateusza Maciejczyka, należy uregulować sprzedaż alkoholu przez internet i aplikacje oraz wprowadzić wyższe kary za picie alkoholu oraz zakłócanie porządku w miejscach publicznych.
Piwo to też alkohol!
Wątpliwości dotyczące projektu uchwały prohibicyjnej ma też rzeszowska Nowa Lewica. Jej zdaniem do projektu należy wprowadzić poprawkę, która zakaże nocnej sprzedaży również piwa.
- Piwo to też alkohol! - podkreśla Nowa Lewica. Wyłączenie z projektu zakazy sprzedaży piwa, NL uważa za "poważny błąd".
– Samo ograniczenie sprzedaży to w naszej opinii krok w dobrym kierunku i w pełni go popieramy, ale zaproponowana uchwała w obecnej formie to rozwiązanie, które może się okazać nieskuteczne! –
ocenia Paweł Szczygłowski, szef miejskich struktur NL.
Grafika: Nowa Lewica Rzeszów
Nowa Lewica podaje za przykład Warszawę, Kraków, Olsztyn, Kielce, Gdańsk, gdze zakazem sprzedaży alkoholu jest objęte także piwo.
- Finał będzie taki, że uchwała nie osiągnie zakładanych efektów i jej przeciwnicy za rok powiedzą „A nie mówiliśmy? Nic to nie dało, a tylko ograniczyło handel niektórymi alkoholami, które zastąpiono piwem!” – i będą mieli rację! - twierdzą działacze rzeszowskiej NL.
Dlatego Lewica apeluje o wprowadzenie poprawki do uchwały, z której zostałby usunięty zakaz sprzedaży alkoholu "z wyjątkiem piwa".
Lewica popiera również całkowity zakaz sprzedaży alkoholu na stacjach benzynowych. – Stacja benzynowa jest od tankowania paliwa, a nie alkoholu – mówią działacze NL.
Komentarze
Zaloguj się
Utwórz konto