Nowy przetarg na S19 Domaradz–Krosno. Kto dokończy trasę?

19:57

Fot. GDDKiA Rzeszów

Budowa S19 Domaradz–Krosno utknęła. GDDKiA zerwała umowę z Mostostalem Warszawa, gdy wykonano zaledwie 13 proc. prac. Teraz drogowcy szukają nowej firmy, która dokończy 12,5-kilometrową trasę.

Rzeszowski oddział Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad ogłosił przetarg na dokończenie inwestycji. Firmy mogą składać oferty do 12 października. Nowy wykonawca będzie miał 29 miesięcy na wykonanie prac i uzyskanie pozwolenia na użytkowanie. Z tego czasu nie będą liczone okresy zimowe od 1 grudnia do 31 marca.

Mostostal zszedł z budowy

Problemy zaczęły się jeszcze przed rozpoczęciem zasadniczych prac. Umowę z Mostostalem Warszawa podpisano w listopadzie 2022 roku. Firma miała zakończyć inwestycję 7 czerwca 2026 roku.

Decyzję ZRID, która pozwalała rozpocząć budowę, wykonawca otrzymał jednak dopiero 22 lipca 2025 roku. Było to 471 dni po terminie. Według GDDKiA opóźnienia dotyczyły również kolejnych etapów prac.

Kiedy Mostostal opuścił plac budowy, zaawansowanie całego kontraktu wynosiło około 13 proc. Roboty drogowe wykonano w 4 proc., a mostowe w 3 proc. GDDKiA podawała, że wymagany poziom 15 proc. realizacji został przekroczony o 553 dni.

W praktyce oznaczało to, że po kilku latach od podpisania umowy na miejscu wykonano tylko niewielką część zaplanowanej trasy.

Podwykonawcy czekają na pieniądze

Po zerwaniu umowy do GDDKiA wpłynęło 15 wniosków podwykonawców o bezpośrednią zapłatę. Łącznie chodzi o około 16,9 mln zł.

Do tej pory pozytywnie rozpatrzono cztery wnioski. Wypłaty mają wynieść około 4 mln zł. Pozostałe sprawy są na różnych etapach rozpatrywania.

Każdy ma inną wersję

Spór między GDDKiA a Mostostalem dotyczył przede wszystkim przyczyn opóźnień i problemów z dokumentacją.

Mostostal Warszawa twierdził, że odpowiedzialność leży po stronie GDDKiA. 2 kwietnia spółka sama złożyła oświadczenie o odstąpieniu od umowy. Jako przyczyny wskazywała m.in. nieprzewidziane warunki gruntowe, konieczność wydłużenia części obiektów oraz – jak podawała – brak odpowiedniej współpracy ze strony zamawiającego.

GDDKiA uznała jednak, że odstąpienie Mostostalu było bezskuteczne. Zarzuciła wykonawcy m.in. wprowadzanie zmian projektowych niezgodnych z decyzją środowiskową oraz brak kontynuowania prac. 14 maja GDDKiA sama odstąpiła od umowy.

Mostostal nie zgodził się z tą decyzją. Spółka uznała oświadczenie GDDKiA za nieskuteczne i podkreślała, że kontrakt wygasł już wcześniej w wyniku jej własnego odstąpienia.

Sprawa trafiła do sądu. 16 czerwca Mostostal Warszawa złożył pozew przeciwko Skarbowi Państwa – GDDKiA, dochodząc roszczeń związanych z rozwiązaniem kontraktu.

Budowę trzeba zacząć na nowo

GDDKiA przejęła plac budowy w lipcu i zakończyła jego inwentaryzację. Trwają też prace zabezpieczające. Monitorowane są m.in. osuwiska. Wykonano również prace przy tymczasowej drodze w Iskrzyni.

Nowy wykonawca będzie musiał ocenić to, co zostało już zrobione. Część wykonanych robót może zostać wykorzystana, ale wcześniej konieczne będą odpowiednie badania. Niektóre elementy mogą natomiast wymagać rozbiórki.

Nowa S19 Domaradz–Krosno będzie miała 12,5 km długości. Powstaną dwie jezdnie po dwa pasy ruchu, dwa Miejsca Obsługi Podróżnych Zagórze, obiekty mostowe, przejścia dla zwierząt oraz drogi dla pieszych i rowerzystów.

Komentarze

Zaloguj się

Utwórz konto