Nowy węzeł na A4 pod Rzeszowem? Ministerstwo studzi nadzieje kierowców

14:36

Fot. GDDKiA Rzeszów

Kierowcy z Rzeszowa i okolic mogą na razie zapomnieć o nowym zjeździe z autostrady A4 w rejonie Palikówki. Ministerstwo Infrastruktury nie widzi obecnie powodów, by budować tam dodatkowy węzeł.

Chodzi o odcinek autostrady między węzłami Rzeszów Wschód i Łańcut. Nowy zjazd miałby ułatwić dojazd do Rzeszowa, gmin Krasne i Trzebownisko, a także w kierunku lotniska w Jasionce. Mógłby również odciążyć zatłoczone drogi w północno-wschodniej części miasta.

O sprawę zapytał ministerstwo podkarpacki poseł PSL Adam Dziedzic. Jak informuje portal Rynek Infrastruktury, odpowiedź resortu nie daje jednak większych nadziei na realizację inwestycji.

Resort: nowy węzeł może pogorszyć ruch

Wiceminister infrastruktury Stanisław Bukowiec zwraca uwagę, że kolejny wjazd i zjazd z autostrady może utrudnić jazdę kierowcom korzystającym z A4. Większa liczba pojazdów włączających się do ruchu i zjeżdżających z trasy mogłaby pogorszyć jego płynność.

– W obecnym stanie zagospodarowania komunikacyjnego analizowanego obszaru nie występują przesłanki wskazujące na konieczność realizacji takiego rozwiązania – stwierdził wiceminister, cytowany przez Rynek Infrastruktury.

Resort podkreśla też, że sam węzeł nie wystarczy. Potrzebne byłyby odpowiednie drogi dojazdowe, które bezpiecznie przejęłyby ruch z autostrady.

Nie sprawdzono, czy inwestycja ma sens

Jest jeszcze jeden problem. Ministerstwo Infrastruktury i Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad nie przeprowadziły dotąd analiz, które pozwoliłyby ocenić zasadność budowy węzła w rejonie Palikówki. Przeszkodą jest również bliskość istniejącej infrastruktury autostradowej, w tym miejsc obsługi podróżnych.

Dla kierowców oznacza to, że nie ma obecnie konkretnych planów budowy nowego zjazdu z A4 między Rzeszowem Wschodem a Łańcutem. Na razie nie wiadomo też, czy pomysł doczeka się szczegółowych analiz.

Komentarze

Zaloguj się

Utwórz konto