W środę (1 lipca), ok. 18:30, dyżurny z komisariatu na ul. Rejtana otrzymał zgłoszenie od dyspozytora numeru 112, że w jednym z mieszkań ulatnia się gaz. Taką informację przekazała kobieta.
Kobieta twierdziła, że źle się czuje, na chwilę straciła przytomność i nie jest w stanie sama opuścić mieszkania.
Ulatniania gazu nie stwierdzili
Zgłoszenie o ulatniającym się gazie postawiło w stan gotowości policjantów, strażaków i ratowników medycznych. Jak się okazało, strażacy nie potwierdzili ulatniającego się gazu.
- Ani innych substancji stanowiących zagrożenie. Również wstępne badanie medyczne nie wykazało okoliczności wskazujących na zagrożenie zdrowia kobiety - poinformowała rzeszowska policja.
Materiał reklamowy • Chcesz tu być? Dodaj firmę
Policjanci ustalili, że 45-latka, która wezwała służby, była pijana, miała blisko 2,2 promila alkoholu w organizmie. Kobietę przewieziono do izby wytrzeźwień.
Za wywołanie fałszywego alarmu 45-latka została ukarana mandatem w wysokości 500 złotych.
Nieodpowiedzialność kosztuje
Policja przypomina, że każde zgłoszenie na numer alarmowy 112 jest traktowane z najwyższą powagą.
- Fałszywe wezwania angażują służby ratunkowe, które w tym czasie mogą być potrzebne osobom znajdującym się w rzeczywistym niebezpieczeństwie - podkreślają funkcjonariusze.
Policja apeluje o odpowiedzialne korzystanie z numeru alarmowego. - Bezpodstawne wywołanie alarmu może skutkować odpowiedzialnością prawną - ostrzegają mundurowi.
Komentarze
Zaloguj się
Utwórz konto