Do zdarzenia doszło w ubiegły piątek, 12 czerwca. Ok. godz. 23.30 dyżurny rzeszowskiej policji otrzymał zgłoszenie od świadka, że na parkingu przy ul. Broniewskiego kierowca Peugeota uszkodził auta.
Świadkiem okazał się funkcjonariusz Oddziału Prewencji Policji w Rzeszowie. Dobrze wiedział, co zrobić. Wezwał służby, mundurowym z drogówki podał rysopis sprawcy i wskazał drogę, gdzie poszedł.
Funkcjonariusze zauważyli mężczyznę niedaleko miejsca zdarzenia.
- Mężczyzna miał rozcięty łuk brwiowy, a do tego był pijany. Badanie stanu trzeźwości wykazało u niego 2,38 promila - poinformowała podkom. Magdalena Żuk, rzecznik rzeszowskiej policji.
W trakcie weryfikacji danych 43-latka okazało się, że nie figuruje on w Centralnej Ewidencji Kierowców, czyli nie ma prawa jazdy. Ponadto okazało się, że mielecka komenda ma go doprowadzić do więzienia.
Materiał reklamowy • Chcesz tu być? Dodaj inwestycję
43-latek został zatrzymany i noc spędził w policyjnej izbie zatrzymań. Po wytrzeźwieniu przewieziono go do zakładu karnego.
Śledczy ustalili, że mężczyzna na parkingu uszkodził dwa Fordy, Mazdę i Opla, głównie zarysował im lakier. Właściciele aut wycenili straty na kwoty rzędu po kilkuset złotych.
Policjanci weryfikują, czy 43-latek ma prawo jazdy. Jeśli okaże się, że nie, odpowie nie tylko za jazdę po pijanemu, ale także za jazdę bez uprawnień. Nie uniknie konsekwencji także za spowodowaną kolizję.
Komentarze
Zaloguj się
Utwórz konto