Choć do zdarzenia doszło 27 lipca przed godz. 8 na ul. Podkarpackiej w Rzeszowie, to sprawa ujrzała światło dzienne dopiero teraz.
25-letnia kobieta jechała Citroenem w kierunku Boguchwały. W tym samym czasie z podporządkowanej ul. Podgórskiej wyjechał Fiat prowadzony przez duchownego. Według ustaleń kierowca Fiata nie ustąpił pierwszeństwa i uderzył w prawidłowo jadący samochód.
Siła zderzenia była duża. W samochodzie kobiety wystrzeliły poduszki powietrzne, a rozbita została również szyba. 25-latka doznała m.in. licznych stłuczeń i otarć oraz złamania nosa. Biegły zakwalifikował jej obrażenia jako lekki uszczerbek na zdrowiu.
Ksiądz odjechał
Po zderzeniu duchowny nie zatrzymał się, by udzielić pomocy poszkodowanej, i odjechał. Świadkowie wezwali karetkę, a policjantom przekazali numer rejestracyjny samochodu sprawcy.
Funkcjonariusze zatrzymali kierowcę około 10 minut później. Badanie wykazało, że miał w organizmie blisko 2 promile alkoholu. Duchowny, którym okazał się ks. Paweł R. z parafii pw. bł. Jerzego Popiełuszki w Rzeszowie, został zatrzymany i przyznał się do zarzucanych mu czynów.
Materiał reklamowy • Chcesz tu być? Dodaj inwestycję
Ksiądz odpowie za kierowanie samochodem w stanie nietrzeźwości, spowodowanie zagrożenia w ruchu drogowym oraz nieudzielenie pomocy uczestniczce zdarzenia. Stracił również prawo jazdy. Grozi mu kara do trzech lat więzienia.
Kuria ubolewa
Do sprawy odniosła się również Kuria Diecezjalna w Rzeszowie. Jej rzecznik, ks. Tomasz Nowak, przekazał, że kuria ubolewa nad zagrożeniem, jakie duchowny stworzył, prowadząc samochód po alkoholu. Jak zaznaczono, dalsza przyszłość księdza w Kościele będzie zależała m.in. od efektów terapii oraz zastosowanych wobec niego sankcji.
Komentarze
Zaloguj się
Utwórz konto