Wniosek o uchylenie immunitetu Daniela Obajtka trafił do Parlamentu Europejskiego 15 października. Przekazał go Waldemar Żurek, minister sprawiedliwości i prokurator generalny.
Chodzi o ceny paliw na stacjach Orlenu jesienią 2023 roku. Obajtek był wtedy szefem koncernu. Według prokuratury ceny były sztucznie zaniżane. W październiku 2023 roku litr paliwa na stacjach Orlenu kosztował maksymalnie 5,99 zł.
Śledczy wyliczyli, że państwowy koncern stracił na tym 4,1 mld zł, a odpowiedzialność za to ponoszą nie tylko pracownicy podlegli Obajtkowi, ale również on sam. To wszystko działo się przed wyborami parlamentarnymi.
Prokuratura chce nie tylko zgody na postawienie Obajtkowi zarzutów. Wystąpiła również o zgodę na jego zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie.
Obajtek nie usłyszał jeszcze zarzutów w tej sprawie. Parlament Europejski musi najpierw zgodzić się na uchylenie jego immunitetu.
Europoseł PiS szybko skomentował wniosek prokuratury. „Jeśli chcą mnie zatrzymywać za to, że Polacy tankowali poniżej 6 złotych, to proszę bardzo” – napisał na platformie X.
Dodał, że zgodzi się na taki scenariusz pod warunkiem, że w celi będzie siedział również Donald Tusk. Nawiązał w ten sposób do obietnicy premiera dotyczącej paliwa po 5,19 zł za litr.
Materiał reklamowy • Chcesz tu być? Dodaj firmę
Kto za Obajtka w Brukseli?
Daniel Obajtek jest europosłem wybranym z Podkarpacia. W wyborach do Parlamentu Europejskiego w czerwcu 2024 roku zdobył 171 689 głosów. Był to najlepszy wynik w regionie. Na drugiego kandydata PiS, Bogdana Rzońcę, zagłosowało 46 096 osób.
W PiS trwają spekulacje, że Daniel Obajtek miałby otworzyć rzeszowską listę PiS do Sejmu w wyborach parlamentarnych w 2027 roku. W 2023 r. listę otwierał Zbigniew Ziobro, który od miesięcy ukrywa się za granicą, by uniknąć odpowiedzialności za przekręty w wydawaniu pieniędzy z Funduszu Sprawiedliwości. Ziobro schronienie najpierw znalazł na Węgrzech, a potem wyjechał do USA.
Jeśli Obajtek wystartuje w wyborach do Sejmu i zdobędzie mandat poselski, nie będzie mógł jednocześnie pozostać europosłem.
Jego miejsce w Parlamencie Europejskim przypadłoby kolejnemu uprawnionemu kandydatowi z podkarpackiej listy PiS. Według wyników wyborów z 2024 roku byłby to Władysław Ortyl, marszałek podkarpacki. W eurowyborach zdobył 31 885 głosów, ale euromandatu wówczas nie zdobył.
Komentarze
Zaloguj się
Utwórz konto