57-letnia patomorfolożka z Rzeszowa od czerwca przebywa w areszcie. Obecny kończy się 10 września. Śledczy chcą, by areszt przedłużono do 9 grudnia.
Jak podało Polskie Radio Rzeszów, prokuratura nadal czeka na wyniki badań szczątków znalezionych na działce w Lutoryżu. Trwają sekcje, badania DNA i przesłuchania świadków. Opinia biegłych ma być gotowa pod koniec roku.
„Badania wykonuje jeden z zakładów medycyny sądowej na terenie Polski” – powiedział Radiu Rzeszów prokurator Krzysztof Ciechanowski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie.
Makabryczne odkrycie
Dotychczas mówiono o 34 ludzkich płodach lub ich fragmentach. Ta liczba nie jest jeszcze ostateczna.
Sprawa wyszła na jaw w czerwcu. Podczas prac ziemnych na działce w Lutoryżu znaleziono odpady medyczne, między innymi bloczki parafinowe i szkiełka mikroskopowe. Były tam także ludzkie szczątki.
Materiał reklamowy • Chcesz tu być? Dodaj inwestycję
Działka wcześniej należała do Magdaleny H., rzeszowskiej patomorfolożki. Kobieta została zatrzymana 12 czerwca w Zamościu. Dzień później usłyszała zarzuty.
Podczas przesłuchania lekarka przyznała, że zakopała na działce szczątki i odpady medyczne.
Chce współpracować
Obrona od początku kwestionuje część medialnych informacji. Mec. Patrycja Chobel, adwokatka Magdaleny H., przekonywała, że lekarka chce współpracować ze śledczymi i wyjaśnić sprawę.
– „Nie każda informacja o mnie jest prawdziwa” – cytowała Magdalenę H. „Gazeta Wyborcza”.
Śledczy cały czas ustalają pochodzenie płodów. Badania DNA mają pomóc uporządkować znalezione fragmenty. Eksperci określają wiek szczątków i czas, przez jaki znajdowały się w ziemi.
Komentarze
Zaloguj się
Utwórz konto