Przyszła "zbadać" jakość wody, okradła Rzeszowiankę

11:27

Posłuchaj artykułu

Fot. Pixabay

67-letnia mieszkanka Rzeszowa straciła 50 tys. zł po wizycie nieznajomej kobiety.

Do kradzieży doszło kilkanaście dni temu na rzeszowskim osiedlu Nowe Miasto. Seniorka dopiero po kilku dniach zauważyła, że z mieszkania zniknęły pieniądze.

„Badanie” trwało kilka minut

Nieznajoma podała się za pracownicę spółdzielni mieszkaniowej. Po wejściu do mieszkania poszła do kuchni. Powiedziała, że chce sprawdzić jakość wody. Poprosiła 67-latkę o napełnienie zlewu, a następnie poleciła spuścić wodę.

Cała wizyta trwała około pięciu minut. Po tym kobieta wyszła z mieszkania. Seniorka nie zwróciła wtedy uwagi na jej zachowanie. Nie zauważyła też, że kobieta miała założone nylonowe rękawiczki.

Kilka dni później 67-latka odkryła, że brakuje jej 50 tys. zł. Pieniądze nie były schowane w specjalnym miejscu. Jak wynika z jej relacji, o ich istnieniu wiedziała tylko ona. Podejrzewa, że zostały zabrane właśnie podczas krótkiej wizyty nieznajomej.

Sprawą zajmują się policjanci z komisariatu na Nowym Mieście.

Nie wpuszczaj obcych bez sprawdzenia

Policja przypomina, że osoby podające się za pracowników spółdzielni można łatwo zweryfikować. Wystarczy zadzwonić do administracji i sprawdzić, czy dana osoba rzeczywiście została wysłana do mieszkania.

Spółdzielnie zwykle wcześniej informują mieszkańców o planowanych pracach i wizytach pracowników.

Jeśli pojawią się wątpliwości, najlepiej nie wpuszczać nieznajomego do mieszkania. Można też zadzwonić pod numer alarmowy 112 i poprosić o sprawdzenie sytuacji.

Komentarze

Zaloguj się

Utwórz konto