Rzeszowscy działacze Ruchu Narodowego ogłosili 6 lipca powołanie dwóch Komitetów Obywatelskiej Inicjatywy Uchwałodawczej, które rozpoczną zbiórkę podpisów pod wspomnianymi projektami uchwał. Finalnie mają one trafić do Rady Miasta Rzeszów.
Pod każdym projektem obywatelskim musi podpisać się co najmniej 300 mieszkańców z prawem do wybierania rady.
Pierwsza uchwała dotyczy zerwania współpracy Rzeszowa z siedmioma miastami z Ukrainy: Lwowem, Iwano-Frankiwskiem, Łuckiem, Chersoniem, Konotopem, Czernihowem i Truskawcem. Narodowcy twierdzą, że samorządy tych miast "biorą czynny udział w szerzeniu kultu Bandery i zbrodniarzy spod znaku OUN-UPA".
Natomiast drugi projekt uchwały wprowadza darmowe przejazdy w publicznym transporcie zbiorowym dla polskich żołnierzy oraz weteranów. Z tej listy jednocześnie wykreślono cudzoziemców z miast partnerskich.
Szerzą kult Bandery
Tomasz Lęcznar z RN mówi, że założenia obu projektów uchwał są reakcją na "bezczynność, oportunizm i koniunkturalizm Rady Miasta Rzeszowa". Lęcznar twierdzi, że ukraińskie miasta współpracujące z Rzeszowem prowadzą "antypolską politykę historyczną".
– W tych miastach cały czas szerzony jest kult Bandery, gloryfikowany jest Stepan Bandera. Mamy tam do czynienia z kultem UPA – mówił w poniedziałek Tomasz Lęcznar.
Waldemar Lewko mówił, że za zakończeniem współpracy z ukraińskimi samorządami przemawia fakt, że za naszą wschodnią granicą są pomniki, nazwy ulic i innych miejsc publicznych upamiętniające Stepana Banderę, Romana Szuchewycza oraz działaczy OUN i UPA.
Materiał reklamowy • Chcesz tu być? Dodaj inwestycję
Narodowcy przypominają, że za rządów prezydenta Rzeszowa Konrada Fijołka podpisano umowy o współpracy z Chersoniem i Konotopem i Czernichem, gdzie ulice i skwery są nazwane imionami bohaterów UPA, OUN czy Romana Szuchewycza.
- Domagamy się, żeby miasto zerwało stosunki partnerskie do czasu, aż ta sytuacja zostanie rozwiązana i zakończy się kult Bandery w tych miastach – mówił Lewko.
Odesłać odznaczenia
Michał Kołodziej w poniedziałek zaapelował o odesłanie odznaczeń otrzymanych od strony ukraińskiej przez prezydentów Rzeszowa, Przemyśla, Chełma i Lublina. Miałby to być wyraz sprzeciwu wobec prowadzonej przez Ukrainę polityki historycznej.
– Żądamy odesłania tych odznaczeń jako dowodu potępienia polityki prowadzonej przez Kijów. Trzeba zacząć nazywać rzeczy po imieniu. Zbrodnię wołyńską dokonali Ukraińcy, tak jak za Holokaust odpowiedzialni są Niemcy – powiedział Kołodziej.
Zdaniem narodowców, "współpraca samorządowa powinna opierać się na wspólnych wartościach oraz rzetelnym podejściu do historii".
– Niegodne jest partnerstwo nieoparte na prawdzie, nie oparte na prawdzie historycznej – uważa Tomasz Lęcznar.
Uczniowie mogą, to i żołnierze też
Drugą inicjatywą jest projekt wprowadzający bezpłatną komunikację miejską dla żołnierzy zawodowych i niezawodowych oraz weteranów misji zagranicznych i dla weteranów poszkodowanych. Narodowcy uważają, że powinni oni korzystać bezpłatnie z komunikacji, tak jak od lat mogą to robić uczniowie, w tym Ukraińcy z rzeszowskich szkół.
Narodowcy nie rozumieją, że podobne uprawnienia nie przysługują weteranom i żołnierzom Wojska Polskiego, którzy bronią naszych granic i to na ich barkach spoczywa obrona Polski.
W poniedziałek narodowcy zaprosili również mieszkańców do udziału w Marszu Pamięci, który odbędzie się w Rzeszowie 11 lipca. Uroczystości rozpoczną się o godz. 19.00 mszą świętą w kościele farnym w Rzeszowie, po której uczestnicy przejdą ulicami miasta, oddając hołd ofiarom zbrodni wołyńskiej.
Komentarze
Zaloguj się
Utwórz konto