Do zdarzenia doszło w środę, 30 września. Około godz. 10.30 do siedziby Placówki Żandarmerii Wojskowej w Nowej Dębie dostarczono przesyłkę niewiadomego pochodzenia. Jej zawartość wzbudziła wątpliwości pracowników.
Według ustaleń lokalnych mediów przesyłka znajdowała się w kopercie. Miała zostać wysłana z Niemiec, a w środku znajdowała się pocztówka. Informacje te nie zostały jednak oficjalnie potwierdzone przez Żandarmerię Wojskową.
Trzy osoby w szpitalu
Po kontakcie z przesyłką źle poczuły się osoby przebywające w pomieszczeniu. Do szpitala przewieziono dwóch żołnierzy oraz pracownika cywilnego.
Na miejscu uruchomiono procedury bezpieczeństwa. Według medialnych informacji w działaniach uczestniczyła m.in. specjalistyczna grupa ratownictwa chemiczno-ekologicznego Państwowej Straży Pożarnej.
Najważniejsze informacje przyniosły późniejsze badania. Nie wykazały one zatrucia u żadnej z trzech osób. Wszyscy zostali wypisani ze szpitala.
Materiał reklamowy • Chcesz tu być? Dodaj firmę
W przesyłce nie było groźnych substancji
Żandarmeria Wojskowa poinformowała, że przeprowadzone badanie przesyłki wykluczyło obecność niebezpiecznych środków.
„Badanie przesyłki wykluczyło obecność środków chemicznych, biologicznych i radiologicznych” – przekazał ppłk Dariusz Rozkosz, rzecznik prasowy Komendanta Głównego Żandarmerii Wojskowej.
Żołnierze i pracownik wojska po badaniach opuścili szpital. „Badania nie wykazały zatrucia” – poinformowała Żandarmeria.
Prokuratura sprawdza, skąd przyszła przesyłka
Okoliczności zdarzenia wyjaśnia Wydział Żandarmerii Wojskowej w Rzeszowie. Postępowanie prowadzone jest pod nadzorem prokuratora Działu ds. Wojskowych Prokuratury Rejonowej dla miasta Rzeszów.
Na tym etapie nie wiadomo, kto wysłał przesyłkę ani dlaczego trafiła ona do Placówki Żandarmerii Wojskowej w Nowej Dębie.
Komentarze
Zaloguj się
Utwórz konto