Do napadu na 91-letnią kobietę doszło w minioną niedzielę, 26 lipca, w Rzeszowie. Po godz. 13.30 policja została powiadomiona, że seniorka potrzebuje pomocy. Gdy na ulicę Mochnackiego dojechali mundurowi, pomocy Rzeszowiance udzielali już ratownicy medyczni.
Miejscy kryminalni ustalili, że seniorka została napadnięta, gdy wracała do domu z kościoła. Sprawca wyrwał jej torebkę i zabrał laskę ortopedyczną. Kobieta przewróciła się, nie mogła sama wstać. Pomogli jej przechodnie, którzy powiadomili służby.
- Lekko poturbowana 91-latka trafiła do szpitala - poinformowała podkom. Magdalena Żuk, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie.
Materiał reklamowy • Chcesz tu być? Dodaj firmę
Mimo, że seniorka nie widziała twarzy napastnika i nie była w stanie go opisać, kryminalni dość szybko namierzyli sprawcę. Okazał się nim 67-latek. Został zatrzymany kilkadziesiąt minut później w Rzeszowie. Już podczas wstępnego rozpytania przyznał się do napadu na kobietę.
- Dobrowolnie wydał też 90 złotych, które zabrał z portfela pokrzywdzonej - podała rzeszowska policja.
67-latek trafił do policyjnego aresztu. Policjanci ze Śródmieścia przedstawili mu zarzut kradzieży zuchwałej popełnionej z pobudek chuligańskich. Jak się okazało, mężczyzna był już karany, a napadu na kobietę dopuścił się w warunkach tzw. recydywy.
Komentarze
Zaloguj się
Utwórz konto