"Czarni" wzywają spółdzielnię do usunięcia blokady wjazdu do kortów

10:38

Posłuchaj artykułu

Fot. KS Czarni Rzeszów

Klub Czarni Rzeszów wezwał Spółdzielnię Mieszkaniową Projektant, by usunęła słupki, które blokują wjazd do kortów tenisowych przy ulicy Błogosławionej Karoliny.

Mamy kolejną odsłonę awantury o wjazd do kortów na rzeszowskim osiedlu Błogosłowionej Karoliny. Po czerwcowym turnieju Rzeszów Open 2026, przy wjeździe do kortów postawiono słupki, co oburzyło zarząd KS Czarni Rzeszów. Zawodnicy klubu od lat tam grają w tenisa.

Słupki postawiła Spółdzielnia Mieszkaniowa Projektant. Klub twierdzi, że zrobiła to bezpodstawnie, bo "Czarni" od lat dzierżawili teren umożliwiający dojazd do kortów. Projektant twierdzi, że dzierżawa nie obejmuje terenu, gdzie zamontowano blokadę.

Fot. KS Czarni Rzeszów

Blokada bez uprzedzenia

W piątek, 3 lipca, zarząd Czarnych wydał kolejne oświadczenie w tej sprawie. Tym razem poinformował, że klub zwrócił się do Projektanta, by usunął szykany. Władze klubu twierdzą, że tłumaczenia spółdzielni są niezgodne "ze stanem faktycznym".

"Zablokowanie dotychczasowego wjazdu na teren kortów nastąpiło
jednostronnie, bez uprzedzenia i bez uzgodnienia z Klubem" - czytamy w oświadczeniu zarządu Czarnych.

Klub twierdzi, że takie działanie spółdzielni narusza umowę dzierżawy. Czarni twierdzą, że klub od początku obowiązywania tej umowy korzystał z zablokowanego kilka dni temu przejazdu.

Fot. KS Czarni Rzeszów

Prawnicy już działają

Krzysztof Karwański, wiceprezes Czarnych, twierdzi, że to właśnie klub, na życzenie Projektanta, sfinansował ogrodzenie wokół kortów włącznie z bramą, która to została niedawno zablokowana.

- Wjazd od ulicy Nowosądeckiej był użytkowany przez cały dotychczasowy okres trwania umowy - przypomina klub.

Czarni wynajęli kancelarię prawną, która wezwała spółdzielnię do usunięcia słupków i umożliwiła dojazd do kortów na dotychczasowych zasadach.

"Sam fakt, że Spółdzielnia jest właścicielem nieruchomości, nie oznacza, że może blokować przejazd na teren używany od wielu lat przez dzierżawcę na mocy obowiązującej umowy" - uważa klub.

Odwet za PCLA?

Prawdopodobnie cała sprawa jest odwetem za to, co się dzieje wokół Podkarpackiego Centrum Lekkiej Atletyki. Deweloper Resovia Residence zapowiedział, że ogrodzi swoje działki wokół stadionu, bo miasto wstrzymało plan przekazania mu działek targowiska "Balcerek".

Co to ma wspólnego z blokadą kortów? Jak się okazuje, dużo. Głos w sprawie awantury wokół słupków, z ramienia Czarnych, zabiera Krzysztof Karwański, który jest wiceprezesem klubu. Karwański jednocześnie jest we władzach spółki Resovia Residence.

Klub uważa, że łącznie obu tych spraw jest "bezzasadne", bo Czarni nie są stroną sporu miasta z deweloperem w kwestii zamiany działek przy budowanym nowym stadionie przy ulicy Wyspiańskiego.

"Takie podejście jest niedopuszczalne. Spór dotyczący innego podmiotu nie może być powodem utrudniania działalności sportowej, szkolenia dzieci i młodzieży oraz bieżącego funkcjonowania kortów tenisowych" - uważają władze Czarnych.

Klub pozwie spółdzielnię?

Klub zapewnia, że "pozostaje otwarty na dialog, ale oczekuje niezwłocznego usunięcia blokady i przywrócenia zgodnego z prawem stanu rzeczy". Grozi, że "w przypadku dalszego naruszania" jego praw, będzie "dochodzić ochrony na drodze sądowej".

"W naszej ocenie osoby, pod wpływem których zarząd Spółdzielni został zmuszony do blokady i uniemożliwiania rozwoju Klubu, szkodzą przede wszystkim dzieciom i młodzieży szkolącej się na naszym obiekcie" - czytamy w oświadczeniu zarządu KS Czarni Rzeszów.

Komentarze

Zaloguj się

Utwórz konto