Pismo zostało skierowane 1 listopada do Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Kłak występuje w nim zarówno jako radny sejmiku, jak i obywatel RP. Zawiadomienie dotyczy podejrzenia siłowego wejścia do siedziby Trybunału Konstytucyjnego, naruszenia nietykalności cielesnej osób znajdujących się przy wejściu oraz możliwego bezprawnego zajęcia pomieszczeń.
Nocne wydarzenia w Trybunale. Dwie sprzeczne relacje
Do incydentu doszło w nocy z 30 na 31 października. Karol Nawrocki przerwał podróż do Senegalu i wrócił do Polski po eskalacji konfliktu wokół kierownictwa Trybunału Konstytucyjnego.
Kilka godzin wcześniej sędzia Anna Korwin-Piotrowska poinformowała o zawieszeniu prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i jego zastępcy Bartłomieja Sochańskiego. Sama ogłosiła, że przejmuje kierowanie Trybunałem. Decyzja wywołała polityczną burzę.
Nawrocki pojawił się w siedzibie TK około godz. 1 w nocy. Przy wejściu doszło do konfrontacji z grupą sędziów, wśród których była Anna Korwin-Piotrowska i Maciej Berek.
Berek twierdził, że prezydent przepychał się przez stojących przy drzwiach sędziów i uderzył w Korwin-Piotrowską. Z kolei rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz przekonywał, że to osoby zgromadzone przy wejściu naruszyły nietykalność cielesną głowy państwa. Kancelaria Prezydenta zapowiedziała zawiadomienia do prokuratury.
Kłak chce zabezpieczenia nagrań i przesłuchania świadków
Właśnie te wydarzenia stały się podstawą zawiadomienia podkarpackiego radnego KO. Kłak domaga się przede wszystkim zabezpieczenia pełnych, nieedytowanych nagrań monitoringu Trybunału, Służby Ochrony Państwa i Kancelarii Prezydenta. Chce również uzyskać nagrania wykonane przez osoby obecne przed wejściem do budynku i wewnątrz niego.
Materiał reklamowy • Chcesz tu być? Dodaj firmę
Wśród osób, które powinny zostać przesłuchane, wymienia Annę Korwin-Piotrowską, Macieja Berka, pozostałych obecnych tam sędziów, funkcjonariuszy SOP i pracowników Kancelarii Prezydenta.
Radny chce także ustalenia, kto odpowiadał za wydawanie poleceń dotyczących dostępu do pomieszczeń TK i na jakiej podstawie prawnej działali uczestnicy nocnego zajścia.
Osobny wątek dotyczy pierwszego prezesa Sądu Najwyższego Zbigniewa Kapińskiego. Według relacji medialnych towarzyszył on Nawrockiemu podczas wizyty w Trybunale. Kłak chce ustalić, czy uczestniczył w działaniach związanych z wejściem do budynku, wydawał polecenia lub pomagał w uzyskaniu dostępu do pomieszczeń.
Radny zastrzega jednak, że sama obecność Kapińskiego na miejscu nie przesądza o jego odpowiedzialności.
„Żadna funkcja państwowa nie daje takiego upoważnienia”
W uzasadnieniu prawnym Kłak powołuje się m.in. na konstytucyjne zasady działania organów władzy w granicach prawa, podziału władz oraz niezależności sądów i trybunałów.
Wskazuje również na przepisy Kodeksu karnego dotyczące naruszenia nietykalności cielesnej, przekroczenia uprawnień i bezprawnego naruszenia miru domowego. Zastrzega przy tym, że ostateczna kwalifikacja prawna zależy od ustaleń śledztwa i zgromadzonych dowodów.
W piśmie podkreśla, że urząd prezydenta nie daje automatycznego prawa do używania siły wobec innych osób.
„Żadna funkcja państwowa, w tym urząd Prezydenta RP, nie może być traktowana jako samoistne upoważnienie do stosowania siły wobec sędziego ani wobec jakiegokolwiek obywatela” – napisał Kłak.
Kopię zawiadomienia Kłaka otrzymał minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek.
Komentarze
Zaloguj się
Utwórz konto