Projekt uchwały w imieniu klubu Prawa i Sprawiedliwości złożył radny Waldemar Kotula. Pod dokumentem podpisało się ośmioro radnych PiS oraz Andrzej Szlachta, były radny tego klubu, obecnie niezrzeszony.
Głosowanie dotyczyło wprowadzenia projektu do porządku obrad wtorkowej sesji, a nie przyjęcia samej uchwały. Radni nie zgodzili się na jego rozpatrzenie.
Za wprowadzeniem punktu zagłosowało 11 radnych, w tym Jacek Strojny i Michał Wróbel z klubu Razem dla Rzeszowa. Przeciw było 14 osób. W tej grupie znaleźli się radni proprezydenckiego Rozwoju Rzeszowa, wspierającej go Koalicji Obywatelskiej, a także Elżbieta Niedzielska z Razem dla Rzeszowa oraz Rafał Kulig, wcześniej związany z tym klubem, obecnie niezrzeszony.
Nowa Nadzieja też chce zerwania współpracy
Postulat zerwania współpracy Rzeszowa ze Lwowem pojawił się również poza Radą Miasta. W ubiegły piątek działacze rzeszowskiej Nowej Nadziei złożyli w ratuszu pismo w tej sprawie. Domagali się w nim podjęcia działań zmierzających do zakończenia partnerskich relacji obu miast.
We wtorek podobny temat trafił pod obrady rady za sprawą klubu PiS. Radni tego ugrupowania zaproponowali jednak zawieszenie współpracy, a nie definitywne zerwanie umowy partnerskiej.
PiS chciał zawieszenia współpracy ze Lwowem
Projekt uchwały zakładał zawieszenie współpracy Rzeszowa ze Lwowem, nawiązanej w 1992 roku. Powodem była decyzja Lwowskiej Rady Obwodowej o ustanowieniu roku 2027 Rokiem Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA).
W uzasadnieniu projektu podkreślono, że UPA jest formacją historycznie związaną ze zbrodniami na ludności polskiej, szczególnie na Wołyniu i w Galicji Wschodniej.
„Współpraca partnerska pomiędzy samorządami powinna opierać się na wzajemnym szacunku, poszanowaniu pamięci ofiar oraz gotowości do rzetelnego podejścia do trudnych wydarzeń historycznych” – napisano w uzasadnieniu.
Projekt przewidywał wstrzymanie wspólnych przedsięwzięć, oficjalnych wizyt i spotkań delegacji. Wyjątkiem miały być działania humanitarne. Zawieszenie obowiązywałoby do czasu podjęcia przez Radę Miasta Rzeszowa kolejnej uchwały w sprawie wznowienia współpracy.
Materiał reklamowy • Chcesz tu być? Dodaj inwestycję
Andrzej Dec: To nieporozumienie
Przeciwko wprowadzaniu projektu do porządku obrad opowiedział się radny Koalicji Obywatelskiej Andrzej Dec. Zwrócił uwagę, że uchwałę dotyczącą UPA przyjęła rada obwodowa, a nie władze partnerskiego miasta Rzeszowa.
– My współpracujemy z miastem. Miasto Lwów nie podjęło żadnej tego typu uchwały, tylko tamtejsza rada obwodowa, czyli odpowiednik naszego sejmiku – argumentował Dec.
Jego zdaniem projekt wymagał staranniejszego przygotowania i nie powinien być procedowany w pośpiechu, bez odpowiedniej analizy.
– W takich kwestiach każde słowo jest ważne – podkreślał radny. Zaznaczył również, że jeśli autorzy chcą zająć stanowisko w tej sprawie, powinni dopracować treść dokumentu, zamiast wprowadzać go na sesję w ostatniej chwili.
Konrad Fijołek zaskoczony projektem
Podobne zastrzeżenia zgłosił prezydent Rzeszowa Konrad Fijołek. Jak przyznał, spodziewał się raczej projektu stanowiska lub apelu, który wyrażałby sprzeciw wobec upamiętniania UPA.
– Natomiast zerwanie współpracy to dla mnie zaskoczenie. Nie znajduję podstaw do zerwania, czy nawet zawieszenia – mówił prezydent.
Fijołek podkreślił, że decyzję o ustanowieniu roku UPA podjęła rada obwodowa, a nie samorząd partnerskiego Lwowa. Zakwestionował więc zasadność zawieszania relacji z miastem, którego władze nie podjęły takiej uchwały.
Zasugerował jednocześnie, że rada mogłaby przygotować stanowisko dotyczące relacji historycznych i upamiętniania UPA. W ten sposób Rzeszów mógłby wyrazić sprzeciw bez zawieszania współpracy z lwowskim samorządem.
Sejmik i Przemyśl już podjęły podobne decyzje
Podobne uchwały dotyczące zawieszenia współpracy z partnerami ukraińskimi w związku z upamiętnianiem UPA przyjęły już Sejmik Województwa Podkarpackiego oraz Rada Miejska w Przemyślu.
W Rzeszowie projekt nie przeszedł jednak nawet etapu wprowadzenia do porządku obrad.
Komentarze
Zaloguj się
Utwórz konto