Kolejni poszkodowani na Węgrzech są już w Rzeszowie

17:22

Posłuchaj artykułu

Fot. Urząd Wojewódzki w Rzeszowie

Kolejne dwie osoby poszkodowane w wypadku na Węgrzech trafiły do rzeszowskich szpitali. Trzy osoby nadal pozostają na Węgrzech.

Jak poinformowała w piątek wojewoda podkarpacka Teresa Kubas-Hul, obie osoby przyleciały do Rzeszowa w ogólnie dobrym stanie. Jedna z nich opuściła samolot o własnych siłach, druga została przetransportowana na noszach. Po przylocie pacjenci zostali przewiezieni do rzeszowskich szpitali.

Fot. Urząd Wojewódzki w Rzeszowie

Na Węgrzech pozostają jeszcze trzy osoby poszkodowane. Ich powrót do Polski będzie możliwy po poprawie stanu zdrowia i uzyskaniu zgody lekarzy.

– Najważniejsze pozostają teraz zdrowie i bezpieczeństwo poszkodowanych – podkreśliła Teresa Kubas-Hul.

Fot. Urząd Wojewódzki w Rzeszowie

Wojewoda podziękowała również wszystkim służbom zaangażowanym w organizację transportu rannych. Szczególne podziękowania skierowała do ratowników, lekarzy i personelu medycznego, a także wiceminister zdrowia Katarzyny Kacperczyk za wsparcie i koordynację działań oraz zespołów Lotniczego Pogotowia Ratunkowego i Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Rzeszowie.

Fot. Urząd Wojewódzki w Rzeszowie

Do tej pory do Polski wróciła już zdecydowana większość poszkodowanych w katastrofie. Pierwsza grupa 21 osób została sprowadzona do kraju w poniedziałek, a następnie kolejni ranni byli transportowani do Polski w środę - 12 osób.

Tragedia wydarzyła się 16 sierpnia na autostradzie M3 na Węgrzech. Polski autokar wracał z pielgrzymki do Medjugorie. W wyniku wypadku zginęło 12 osób, a kilkadziesiąt zostało rannych.

Równolegle trwają przygotowania do sprowadzenia do Polski ciał ofiar. W przyszłym tygodniu planowany jest transport ciał 12 osób, które zginęły w wypadku. Po ich sprowadzeniu w kraju mają zostać przeprowadzone dalsze czynności procesowe.

Sprawę wypadku badają śledczy z Polski i Węgier. Węgierskie służby zatrzymały kierowcę autokaru, któremu przedstawiono zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku. Polski prokurator prowadzi w tej sprawie własne postępowanie.

Komentarze

Zaloguj się

Utwórz konto