Płody ludzkie zakopane w ziemi! USK: ta sprawa nas nie dotyczy

15:35

Posłuchaj artykułu

Fot. USK w Rzeszowie

- Nie ma podstaw do łączenia tej sprawy z naszą placówką - oświadczył w piątek Uniwersytecki Szpital Kliniczny w Rzeszowie.

Szpital zajął stanowisko w sprawie wstrząsającego odkrycia w ziemi ok. 30 płodów ludzkich na posesji w podrzeszowskim Lutoryżu. Właścicielką owej posesji była 57-letnia Magdalena H., rzeszowska patomorfolożka. Lekarka została zatrzymana w piątek rano.

Szczątki ludzkie odkryto w trakcie budowy domów jednorodzinnych. Pod ziemią ujawniono również bardzo duże ilości odpadów medycznych. Zakopywała je lekarka Magdalena H., która jest teraz podejrzana o zbezczeszczenie zwłok.

Magdalena H. pracowała w rzeszowskich szpitalach (m.in. w KSW nr 2), jest również na liście biegłych patomorfologów Sądu Okręgowego w Rzeszowie. Nieoficjalnie mówi się, że była też związana z Uniwersyteckim Szpitalem Klinicznym w Rzeszowie.

W piątek USK oświadczył, że wstrząsająca sprawa "nie dotyczy" tego szpitala. "Szpital działa zgodnie z obowiązującymi przepisami oraz wewnętrznymi procedurami" - zakomunikował USK.

– W takich sprawach kluczowa jest dokumentacja. Materiał przekazywany do dalszego postępowania jest rejestrowany, co pozwala odtworzyć jego pochodzenie i sposób postępowania - mówi dr hab. n. med. Ewa Beata Kaznowska, prof. Uniwersytetu Rzeszowskiego, kierownik Klinicznego Zakładu Patomorfologii w USK w Rzeszowie, konsultant wojewódzki w dziedzinie patomorfologii.

- W odniesieniu do naszego szpitala nie ma podstaw do łączenia tej sprawy z naszą placówką – podkreśla Ewa Beata Kaznowska.

USK w Rzeszowie zapewnił, że pozostaje "do dyspozycji właściwych organów w zakresie udzielenia informacji dotyczących obowiązujących w (...) placówce procedur".

Około 30 płodów ludzkich odkryto w środę, 10 czerwca. Sprawę ujawniono dzień później, a w piątek śledztwo w tej sprawie przejęła Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie. W piątek wieczorem lub w sobotę planuje ona przesłuchać zatrzymaną w Zamościu Magdalenę H.

"Sprawa jest bardzo bulwersująca" - skomentował w piątek w Polskim Radiu Tomasz Szymański, wiceminister spraw wewnętrznych i administracji.

Komentarze

Zaloguj się

Utwórz konto