To właśnie podopieczni tej Akademii brali udział w obozie piłkarskim w Łaszczówce-Kolonii pod Tomaszowem Lubelskim - 48 osób. W miniony wtorek, 4 sierpnia, wieczorem do kilku szpitali na Lubelszczyźnie trafiło 16 dzieci spod Rzeszowa, w wieku od 9 do 12 lat.
Uczestnicy obozu doznali zatrucia pokarmowego. Młodzi piłkarze skarżyli się na nudności, wymioty i biegunki. Dochodzenie epidemiologiczne w tej sprawie wszczął sanepid, a policja bada, czy organizatorzy obozu nie narazili zdrowia dzieci na niebezpieczeństwo.
Dzieci są już w domach
W niedzielę, 9 sierpnia, głos w tej sprawie zabrała Gminna Akademia Piłkarska w Boguchwale, która była organizatorem obozu piłkarskiego. Zapewnia, że od pierwszy minut młodym piłkarzom, skarżącym się na dolegliwości żołądkowe, udzielono pomocy,
Wezwano straż pożarną, policję, pogotowie, a na miejsce przyjechali rodzice dzieci, których powiadomiono o całym zdarzeniu. Na następny dzień, jak twierdzi GAP, poszkodowane dzieci zostały wypisane ze szpitali i wróciły z rodzicami do swoich domów.
Materiał reklamowy • Chcesz tu być? Dodaj inwestycję
Słabo się czuli także pozostali uczestnicy obozu. Organizatorzy nie byli w stanie zrealizować całego planu zajęć, dlatego obóz został skrócony, po resztę uczestników przyjechali pozostali rodzice. Wszyscy w czwartek w nocy wrócili do domów.
GAP w Boguchwale zapewnia, że jest w stałym kontakcie z rodzicami młodych piłkarzy. Organizatorzy obozu podkreślają, że zajęcia prowadzili wykwalifikowani trenerzy Akademii, mający wieloletnie doświadczenie w pracy z dziećmi.
Treningi w cieniu
Gdy obóz trwał, na zewnątrz panowały ekstremalnie wysokie temperatury. GAP zapewnia, że plan zajęć został zmodyfikowany: treningi skrócono i było więcej przerw na nawodnienie.
"Intensywność była dopasowana do wieku i możliwości zawodników, a do realizacji treści zajęć wybierane były miejsca boisk przynajmniej częściowo zakryte cieniem" - czytamy w oświadczeniu opublikowanym przez Gminną Akademię Piłkarską w Boguchwale.
GAP zapewniła jednocześnie, że współpracuje z organami, odpowiedzialnymi za wyjaśnienie przyczyn zatrucia dzieci, i do czasu zakończenia postępowania nie będzie wydawała własnych ocen, dlaczego do tego w ogóle doszło.
Rodzice nie panikowali
GAP zaapelowała o "powściągliwość w komentarzach i o poszanowanie prywatności" zawodników Akademii. Podziękowała także ratownikom, strażakom, załodze śmigłowca LPR i personelowi szpitali w Biłgoraju, Zamościu i Tomaszowie Lubelskim za "szybką i profesjonalną pomoc".
"Rodzicom dziękujemy za zaufanie, zachowanie spokoju oraz wsparcie na każdym etapie" - dodał Mariusz Madera, prezes GAP Boguchwała.
Komentarze
Zaloguj się
Utwórz konto