Zarzut pobicia z pobudek chuligańskich (bez powodu), we wtorek przedstawili 19-latkowi policjanci z Nowego Miasta, o czym poinformowała podkom. Magdalena Żuk, rzecznik rzeszowskiej policji. Policja nie podaje jednak, czy młody mężczyzna przyznał się do winy.
Prokurator Prokuratury Rejonowej dla miasta Rzeszów zdecydował, że podejrzany o pobicie 15-latka może wyjść na wolność. Ma dozór policji (musi się trzy razy w tygodniu meldować w najbliższej jednostce policji) oraz nie może się zbliżać ani kontaktować z nastolatkiem.
Za pobicie o charakterze chuligańskim, 19-latkowi grozi nawet pięć lat więzienia.
Jak informowaliśmy, do pobicia 15-latka doszło 26 czerwca w rzeszowskim klubie studenckim "Pod Palmą" przy ulicy Cichej. Na imprezie licealistów z okazji zakończenia roku szkolnego bawiło się ok. 800 osób. Był wśród nich wspomniany 15-latek.
Materiał reklamowy • Chcesz tu być? Dodaj firmę
Jak powiedział "Gazecie Wyborczej" ojciec pobitego chłopaka, sprawca zadał nastolatkowi cios w głowę, gdy ten stanął w obronie swojego kolegi. Wcześniej ktoś go kopnął. 15-latek ze złamaniem wieloodłamowym w obrębie głowy trafił do szpitala.
Chłopak przeszedł operację, czekają go jeszcze co najmniej dwie.
To ojciec 15-latka o zdarzeniu powiadomił policję. Funkcjonariusze z komendy miejskiej zatrzymali podejrzewanego o pobicie w poniedziałek rano, 6 lipca. 19-latka wytypowali na podstawie zapisu z kamer w klubie, które zarejestrowały pobicie.
Sprawca noc spędził w policyjnym areszcie, we wtorek został przesłuchany w charakterze podejrzanego.
Komentarze
Zaloguj się
Utwórz konto