Obaj zarzuty nadużycia uprawnień i niedopełnieniu obowiązków usłyszeli w Prokuraturze Regionalnej w Rzeszowie. Obaj zostali zatrzymani, jak informowaliśmy, we wtorek rano przez Centralne Biuro Antykorupcyjne w Warszawie, a potem przewiezieni do Rzeszowa.
W tutejszej Prokuraturze Regionalnej Maciej Ś. i Cezary J. przedstawiono zarzuty dotyczące hejterskiej kampanii "Sprawiedliwe sądy" z 2017 roku. Polska Fundacja Narodowa wydała na nią 8,4 mln zł. Kampania szkalowała środowisko polskich sędziów.
Na czele PFN stał wtedy Cezary J., a jego zastępcą był Maciej Ś., późniejszy szef Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Według Tomasza Siemoniaka, ministra koordynatora służb specjalnych, obaj uruchomili pieniądze na bilboardową kampanię.
"Ta kampania odpowiadała na zamówienie polityczne rządu PiS i dezawuowała niezawisłe sądy" -twierdzi Siemoniak.
Materiał reklamowy • Chcesz tu być? Dodaj inwestycję
Maciej Ś. i Cezary J. w trakcie przesłuchania w prokuraturze nie przyznali się do winy, składali wyjaśnienia, ale ich treści prokuratura nie ujawnia.
- Po przesłuchaniu podejrzanych prokurator zastosował wobec nich zakaz opuszczania kraju połączony z zatrzymaniem paszportów - poinformował Jaromir Rybczak, prokurator regionalny w Rzeszowie.
Według śledczych, Maciej Ś. i Cezary J. wyrządzili PFN szkodę "wielkich rozmiarów", decydując o wydaniu 8,4 mln zł na kampanię "Sprawiedliwe sądy", która w założeniu miała tłumaczyć, dlaczego ówczesny rząd Zjednoczonej Prawicy reformuje sądownictwo.
Prokuratura uważa, że beneficjentem kampanii było PiS oraz Solidarna Polska - partia Zbigniewa Ziobry, który wtedy był ministrem sprawiedliwości. Taki sposób uprawiania marketingu politycznego jest sprzeczny z ustawą o partiach politycznych.
Maciejowi Ś. i Cezaremu J. grozi do 10 lat więzienia.
Komentarze
Zaloguj się
Utwórz konto