W sobotę, 13 czerwca, lekarka miała być dowieziona do Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie, która wydała postanowienie o przedstawieniu jej zarzutów zbezczeszczenia zwłok i nielegalnego składowania odpadów medycznych. Tak się, do teraz, nie stało.
- Kobieta źle się poczuła i została przewieziona do szpitala - poinformował Krzysztof Ciechanowski, rzecznik rzeszowskiej prokuratury. Śledczy czekają na opinię lekarzy, którzy mają określić, kiedy Magdalena H. może być przesłuchana.
Prokuratura nie wyklucza, że prowadzący śledztwo pojedzie do szpitala i przy szpitalnym łóżku ogłosi Magdalenie H. zarzuty. Być może prokuratorzy nie będą na to czekać i od razu skierują do sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie patomorfolożki.
To by oznaczało, że to sąd już by decydował, czy stan zdrowia Magdaleny H. pozwala na to, by lekarka trafiła do aresztu w warunkach szpitalnych. Decyzje w tym przedmiocie muszą zapaść maksymalnie w siedem dni.
Media: ponad 100 płodów
Komplikacje ze stanem zdrowia lekarki to jedna kwestia. Druga to rosnąca liczba płodów ludzkich, jakie ujawniono na działce niegdyś należącej do Magdaleny H. Najpierw mówiono o 13 płodach, w piątek prokuratura potwierdziła ich 29, a w sobotę ta liczba wzrosła do 32.
Materiał reklamowy • Chcesz tu być? Dodaj firmę
Niektóre media zaczęły podawać, że na działce w Lutoryżu pod ziemią mogło być zakopanych ponad 100 płodów! 5-arowa działka jest rozkopywana teraz przez policyjnych techników. Jej przeczesywanie może potrwać nawet do przyszłego tygodnia.
Pod ziemią, oprócz szczątków ludzkich, znaleziono już kilkadziesiąt tysięcy szkiełek mikroskopowych oraz bloczków parafinowych, które lekarka wykorzystywała do badań nad płodami. Śledczy znaleźli też fragmenty zniszczonej dokumentacji.
Płody z pandemii COVID-19
W pierwszych godzinach od zatrzymania Magdaleny H., a stało się to w piątek rano (lekarkę zatrzymano w hotelu w Zamościu), kobieta miała mówić, że wykopane spod ziemi płody pochodzą z czasów pandemii Covid-19. Kobieta zabierała martwe płody ze szpitala.
Badania nad płodami, Magdalena H. prowadziła w domu. Zamiast je zutylizować, to płody pakowała do worków jutowych, a potem je zakopała pod ziemią. Prawdopodobnie chciała na tym zaoszczędzić.
Wstrząsającego odkrycia dokonano w środę wieczorem, 10 czerwca. Na bardzo duże ilości odpadów medycznych i płody natrafił operator koparki - w miejscu, gdzie je odnaleziono, trwa budowa domów jednorodzinnych. Szybko powiadomiono o tym policję.
Obecni właściciele działki przekazali organom ścigania, że działkę około dwa lata temu kupili od Magdaleny H., rzeszowskiej patomorfolożki. Szybko ją namierzono. Do tej pory żaden rzeszowski szpital, m.in. USK, nie chce się przyznać do współpracy z lekarką.
Komentarze
Zaloguj się
Utwórz konto