Sprawa dotyczy dwóch wniosków radnych o przeprowadzenie referendum w sprawie odwołania prezydenta Rzeszowa. Jeden został złożony 26 maja przez klub Razem dla Rzeszowa, drugi – 28 maja przez PiS.
Wątpliwości pojawiły się podczas sesji Rady Miasta, ponieważ oba dokumenty dotyczyły tego samego – odwołania Konrada Fijołka przed końcem kadencji.
Konrad Fijołek przekazał przewodniczącemu Komisji Rewizyjnej Michałowi Wróblowi z Razem dla Rzeszowa oficjalną opinię Biura Prawnego Urzędu Miasta. Dokument został przygotowany w związku z pytaniami dotyczącymi możliwości równoległego procedowania obu inicjatyw.
Jeden wniosek, nie dwa
Najważniejszy wniosek miejskich prawników jest taki, że Rada Miasta nie powinna równolegle procedować dwóch konkurencyjnych wniosków dotyczących tego samego referendum.
Według opinii może być procedowany pierwszy ze złożonych wniosków. Komisja Rewizyjna powinna sprawdzić, czy spełnia on wymagania formalne, a następnie wydać w jego sprawie opinię.
Drugi wniosek nie powinien być natomiast traktowany jako równoległa, niezależna procedura.
Prawnicy wskazują, że przepisy zakładają jeden tok postępowania. Dopuszczenie dwóch równoległych inicjatyw mogłoby prowadzić do sytuacji, w której po ewentualnym odrzuceniu pierwszego wniosku radni natychmiast próbowaliby procedować kolejny.
12-miesięczna blokada
To właśnie ten element jest kluczowy dla stanowiska prawników.
Ustawa o samorządzie gminnym przewiduje, że jeżeli wniosek o przeprowadzenie referendum w sprawie odwołania prezydenta nie uzyska wymaganej większości, kolejny wniosek w tej samej sprawie może zostać zgłoszony dopiero po 12 miesiącach od poprzedniego głosowania.
Zdaniem miejskich prawników równoległe procedowanie dwóch wniosków mogłoby ten mechanizm obejść.
W opinii czytamy, że dopuszczenie dwóch inicjatyw „mogłoby prowadzić do obejścia mechanizmu ograniczającego częstotliwość inicjowania procedury referendalnej”.
W efekcie drugie postępowanie mogłoby zostać zakwestionowane przez organ nadzorczy, czyli wojewodę, który sprawuje nadzór nad legalnością uchwał podejmowanych przez samorządy.
Co zrobi Komisja Rewizyjna?
Opinia odpowiada na to wprost. Komisja Rewizyjna ma zająć się wnioskiem, który wpłynął jako pierwszy. Najpierw powinna sprawdzić, czy spełnia on wymagania formalne, a następnie wydać w tej sprawie opinię.
Materiał reklamowy • Chcesz tu być? Dodaj firmę
Prawnicy wskazują również, że komisja nie powinna organizować dwóch oddzielnych posiedzeń i przygotowywać dwóch opinii.
Co ważne, fakt, że część radnych podpisała zarówno pierwszy, jak i drugi wniosek, nie powoduje nieważności tego pierwszego.
Punktem wyjścia będzie więc dokument z 26 maja – pod warunkiem, że Komisja Rewizyjna potwierdzi jego zgodność z wymaganiami ustawy.
Teraz sprawą powinien zająć się Michał Wróbel i kierowana przez niego Komisja Rewizyjna. Posiedzenie w sprawie zaopiniowania wniosku planowane jest na połowę września. Następnie sprawa trafi na sesję Rady Miasta.
Do podjęcia uchwały o przeprowadzeniu referendum potrzebne jest 15 głosów, czyli trzy piąte ustawowego składu Rady Miasta Rzeszowa.
Kraków inspiracją
Pomysł przeprowadzenia referendum pojawił się pod koniec maja, dzień po referendum w Krakowie, w którym mieszkańcy odwołali prezydenta Aleksandra Miszalskiego.
Z inicjatywą w Rzeszowie wystąpił Jacek Strojny, wiceprzewodniczący Rady Miasta i lider Razem dla Rzeszowa. Następnie swój własny wniosek zapowiedział klub Prawa i Sprawiedliwości.
Ostatecznie do Rady Miasta trafiły dwa odrębne wnioski. Oba zostały poparte przez po dziewięciu radnych, przy czym część osób podpisała oba dokumenty. To właśnie doprowadziło do pytania, czy można prowadzić dwie procedury jednocześnie.
Zarzuty pod adresem Fijołka
Pod wnioskiem Razem dla Rzeszowa podpisało się czterech radnych tego klubu oraz pięciu radnych PiS. Własny wniosek złożył także klub PiS. Podpisało go dziewięcioro radnych tego ugrupowania.
– Główną przyczyną złożenia wniosku jest przede wszystkim bardzo duże zadłużenie miasta Rzeszowa – mówiła Krystyna Wróblewska, przewodnicząca klubu PiS.
Wnioski zawierają zarzuty dotyczące m.in. inwestycji, planowania przestrzennego, finansów miasta, administracji i sposobu zarządzania Rzeszowem. W obu pojawia się także kwestia kryzysu zaufania i konfliktu między prezydentem a większością Rady Miasta.
W praktyce oba dokumenty mają więc podobne zaplecze polityczne, choć formalnie są odrębnymi inicjatywami.
Referendum wciąż nie jest przesądzone
Opinia prawna nie oznacza jeszcze, że mieszkańcy Rzeszowa pójdą do urn. Rozstrzyga jedynie, który z dwóch konkurencyjnych wniosków powinien być procedowany.
Teraz pierwszy wniosek trafi pod obrady Komisji Rewizyjnej. Jej opinia będzie następnie podstawą do dalszego procedowania sprawy przez Radę Miasta.
Dopiero radni zdecydują, czy referendum zostanie przeprowadzone. Potrzeba do tego 15 głosów.
Na ten moment odpowiedź miejskich prawników jest jednoznaczna: procedowany ma być pierwszy wniosek – złożony 26 maja przez Razem dla Rzeszowa.
Konrad Fijołek uważa, że nie ma podstaw do przeprowadzenia referendum. Skórę uratował w czerwcu, gdy rada udzieliła mu absolutorium za wykonanie budżetu miasta za 2025 rok oraz wotum zaufania.
Komentarze
Zaloguj się
Utwórz konto