Chmielowiec i Kapinos poparli Morawieckiego, teraz wylatują z PiS

14:59

Posłuchaj artykułu

Fot. Facebook.com / Zbigniew Chmielowiec. Na zdjęciu poseł Chmielowiec (z prawej) z Mateuszem Morawieckim

Zbigniew Chmielowiec, poseł z Kolbuszowej, oraz Fryderyk Kapinos, poseł z Mielca, są w gronie ponad 30 posłów PiS, których w piątek nieformalnie usunięto z partii.

Chmielowiec i Kapinos, to parlamentarzyści PiS z Podkarpacia, którzy zapisali się do stowarzyszenia Rozwój Plus byłego premiera Mateusza Morawieckiego.

Prezes partii Jarosław Kaczyński dał posłom ultimatum: do północy w czwartek mieli podpisać lojalkę - działają w PiS i rezygnują ze współpracy z Rozwojem Plus, a jak nie, to wylatują z partii.

Lojalki nie podpisało ponad 30 posłów PiS, dlatego wszyscy zostaną wykluczeni z ugrupowania, o czym w piątek poinformował Jarosław Kaczyński. W przyszłym tygodni zatwierdzi to Komitet Polityczny PiS.

Potrzeba otwarcia

Wśród stronników Mateusza Morawieckiego był m.in. Zbigniew Chmielowiec, znany na Podkarpaciu poseł z Kolbuszowej. Chmielowiec od 2005 roku jest posłem. Zawsze wybierany z listy PiS.

Drugim posłem PiS z Podkarpacia, który lojalki nie podpisał, jest Fryderyk Kapinos z Mielca, także zaangażowany w działalność stowarzyszenia Morawieckiego.

Zbigniew Chmielowiec kilka dni temu zapewniał, że jego działalność w stowarzyszeniu Rozwój Plus "nie stoi w żadnej sprzeczności" z członkostwem w PiS, w którym był od ponad 20 lat.

"Wierzę, że inicjatywy otwierające nas na nowe środowiska i ludzi o podobnych wartościach mogą wzmacniać cały obóz patriotyczny" - przekonywał Zbigniew Chmielowiec.

Mateusza Morawieckiego chwali za "wiedzę, doświadczenie i determinację". Chmielowiec uważa, że Morawiecki mógł "nadal odgrywać jedną z najważniejszych ról" w PiS.

"Ambicja służby Polsce nie jest wadą – jest wartością, której dziś potrzebujemy" - pisał jeszcze nie tak dawno poseł Chmielowiec.

Apel o jedność

Byłemu premierowi dziękował za to, że za jego rządów na Podkarpaciu modernizowano drogi, kolej, wspierano samorządy, jednostki OSP, "które realnie poprawiły jakość życia mieszkańców naszego regionu".

"To dorobek, którego nikt nie wymaże" - ocenił Zbigniew Chmielowiec.

Kolbuszowski poseł stwierdził, że PiS dzisiaj "bardziej niż kiedykolwiek" potrzebuje jedności, bo partia wtedy osiągała największe sukcesy.

"Potrafiliśmy działać razem, ponad bieżącymi emocjami i różnicami zdań" - wspominał Chmielowiec, który jeszcze w czwartek w Radiu Rzeszów mówił, że z PiS sam nie odejdzie, chyba że go wyrzucą.

Ataki kolegów

W tym samym duchu wypowiadał się Fryderyk Kapinos. Przekonywał, że Rozwój Plus poszerzy środowisko ludzi, którym "bliskie są wartości obozu patriotycznego" i "chcą pracować dla zwycięstwa prawicy".

Kapinos pożalił się, że od 23 lat mierzy się z "hejtem, atakami i pomówieniami", które są wymierzone w niego, jego rodzinę i jego bliskich.

"Nigdy jednak nie przypuszczałem, że po blisko ćwierć wieku działalności politycznej podobne ataki będą płynęły również z części mojego własnego środowiska politycznego" - ubolewa Kapinos.

Zapewniał o swojej lojalności zarówno wobec PiS, jak i stowarzyszenia Rozwój Plus. Apel o zjednoczenie PiS nic jednak nie dał. W piątek rozłam w partii Kaczyńskiego stał się faktem.

Fot. Facebook.com / Fryderyk Kapinos

Komentarze

Zaloguj się

Utwórz konto