Nadzwyczajna sesja sejmiku podkarpackiego odbędzie się w piątek, 6 listopada. Zwołał ją przewodniczący sejmiku Jerzy Borcz z Prawa i Sprawiedliwości.
Głównym punktem obrad będzie projekt uchwały w sprawie przyjęcia stanowiska dotyczącego "obrony ładu konstytucyjnego Rzeczypospolitej Polskiej oraz sprzeciwu wobec bezprawnych działań wymierzonych w Trybunał Konstytucyjny".
Sejmik jest zdominowany przez radnych PiS. W 33-osobowym regionalnym parlamencie partia ta ma 21 mandatów. PiS ma samodzielną większość i może przeforsować stanowisko bez poparcia pozostałych klubów.
KO: to złamanie procedur
Kontrowersje dotyczą nie tylko samego tematu obrad, ale również sposobu zwołania sesji. Krzysztof Kłak, szef klubu KO w sejmiku, zarzuca władzom województwa naruszenie regulaminu. Twierdzi, że radni KO nie zostali prawidłowo i w terminie powiadomieni o posiedzeniu.
– To absolutny skandal i polityczna hucpa! To niedopuszczalne lekceważenie demokratycznych procedur oraz praw radnych, którzy reprezentują mieszkańców całego Podkarpacia – komentuje Kłak.
Kłak kwestionuje również powód zwołania nadzwyczajnych obrad. Jego zdaniem nie chodzi o pilne sprawy regionu, ale o polityczne poparcie dla prezydenta Karola Nawrockiego i stanowiska PiS w sprawie Trybunału.
– Chodzi wyłącznie o polityczny spektakl PiS i partyjną manifestację poparcia dla prezydenta Karola Nawrockiego oraz Trybunału Konstytucyjnego, czyli w sprawach, które rozstrzygają się w Warszawie. Sejmik to nie jest partyjny komitet poparcia! – podkreśla.
Kłak zapowiada podjęcie kroków prawnych. Jak informowało Radio Rzeszów, skierował już do wojewody podkarpackiego pilny wniosek o interwencję nadzorczą. Wskazuje m.in. na problemy z dostarczeniem zawiadomień o sesji. Twierdzi też, że nie otrzymał projektu uchwały, która ma być przedmiotem obrad.
– Żądamy natychmiastowego odstąpienia od obrad w tym zakwestionowanym trybie. Zapowiadam stanowczo: podejmiemy wszelkie przewidziane prawem kroki, aby zbadać legalność zarówno zwołania tej sesji, jak i każdej uchwały, którą spróbują przepchnąć – zapowiada przewodniczący klubu KO.
Dec: Jeszcze nie raz zostaniemy zaskoczeni
Materiał reklamowy • Chcesz tu być? Dodaj firmę
Krytycznie do inicjatywy sejmiku odniósł się również Andrzej Dec, radny Rzeszowa z Koalicji Obywatelskiej. Zwraca uwagę na wcześniejsze spory dotyczące przestrzegania konstytucji. Jego zdaniem wówczas sejmik nie podejmował podobnych stanowisk.
– Jakoś nie przypominam sobie, żeby tenże sejmik pod wodzą tego samego marszałka i radnych PiS-u zajmował jakiekolwiek stanowisko, kiedy ład konstytucyjny w naszej Ojczyźnie na zlecenie Kaczyńskiego łamali Duda, Przyłębska, Manowska, Święczkowski czy Nawrocki – komentuje Dec.
Radny przewiduje, że polityczne inicjatywy PiS mogą jeszcze zaskakiwać.
– Obawiam się, że jeśli ktoś myśli, że to już jest szczyt bezczelności i absurdu w wykonaniu PiS-u, to się głęboko myli. Jeszcze nie raz zostaniemy zaskoczeni – dodaje.
KOD: Sejmik nie powinien podsycać konfliktu
Przeciwko organizowaniu nadzwyczajnej sesji w tej sprawie wypowiada się również Joanna Lasko, wiceprzewodnicząca Komitetu Obrony Demokracji i ławniczka Sądu Najwyższego. Jej zdaniem angażowanie samorządu województwa w spór o Trybunał Konstytucyjny pogłębia podziały społeczne.
– Zwołanie nadzwyczajnej sesji sejmiku pod hasłami o rzekomym „zamachu stanu” należy traktować jako nieodpowiedzialne sianie zamętu i celowe podsycanie niepokoju społecznego. Angażowanie struktur samorządowych w generowanie tak głębokich podziałów uderza bezpośrednio w interesy mieszkańców regionu – ocenia Lasko.
Joanna Lasko odwołuje się również do uchwały Krajowej Rady Sądownictwa z 5 listopada. KRS pozytywnie oceniła w niej wznowienie działalności Trybunału Konstytucyjnego z udziałem sędziów powołanych od kwietnia 2026 roku.
– Budowanie narracji o rzekomym bezprawiu jest oburzające – komentuje Lasko.
Krytykuje także władze województwa związane z PiS. Przypomina, że w czasie ich rządów nie organizowano specjalnych sesji poświęconych obronie instytucji konstytucyjnych.
– Hipokryzja władz sejmiku i zarządu województwa z nadania PiS poraża – to w czasie ich dwukadencyjnych rządów doprowadzono do kryzysu w wymiarze sprawiedliwości, a wtedy jakoś nie urządzano specjalnych sesji w obronie konstytucyjnych instytucji. Organizowanie takich obrad w Rzeszowie to świadome eskalowanie konfliktu i głębokich podziałów społecznych – podsumowuje.
Wcześniej protest przed urzędem wojewódzkim
Nadzwyczajna sesja sejmiku to kolejna odsłona sporu o Trybunał Konstytucyjny na Podkarpaciu. W środę, 4 listopada, przed Urzędem Wojewódzkim w Rzeszowie odbyła się manifestacja zwołana przez polityków PiS, pod hasłem obrony suwerenności Polski.
Spór nasilił się po wydarzeniach z końca października, kiedy sędziowie wybrani przez obecny Sejm podjęli działania zmierzające do przejęcia kierowania pracami Trybunału. Prezydent i politycy PiS kwestionują legalność tych działań.
Z kolei przedstawiciele koalicji rządzącej podkreślają, że chodzi o umożliwienie orzekania sędziom wybranym przez parlament i przywrócenie prawidłowego funkcjonowania TK.
Komentarze
Zaloguj się
Utwórz konto