Strojny pisze do wojewody ws. działki przy PCLA. Chce kontroli

12:16

Posłuchaj artykułu

Fot. Youtube.com / Polskie Radio Rzeszów. Na zdjęciu Jacek Strojny

Jacek Strojny zawiadomił wojewodę w sprawie działki przy PCLA w Rzeszowie. Obawia się, że miasto może wrócić do zamiany gruntów z deweloperem.

Jacek Strojny, wiceszef Rady Miasta i lider Razem dla Rzeszowa, skierował do wojewody podkarpackiego wniosek o ocenę "legalności" działań miejskich władz ws. działek sąsiadujących z Podkarpackim Centrum Lekkiej Atletyki, które ma być otwarte 7 listopada br.

Strojny chce także, aby wojewoda objął sprawę "szczególnym nadzorem", gdyby prezydent Konrad Fijołek ponownie próbował uzyskać zgodę Rady Miasta na zamianę nieruchomości.

"Uznałem, że moim obowiązkiem jako radnego jest zawnioskowanie o przeprowadzenie przez Wojewodę oceny legalności działań organów gminy w tym zakresie oraz o szczególny nadzór, gdyby ewentualnie udało się prezydentowi zgodę rady przepchnąć" – napisał Strojny.

W tle Resovia Residence

Sprawa dotyczy gruntów w rejonie ul. Wyspiańskiego, przy których powstaje PCLA. Należą one do deweloperskiej spółki Resovia Residence. Miasto potrzebuje tych terenów m.in. do zagospodarowania tzw. przedpola PCLA.

Miasto próbowało wymienić się nieruchomościami z deweloperem. W maju na sesję rady trafił taki projekt. W zamian za tereny przy PCLA miasto miało oddać deweloperowi atrakcyjne miejskie nieruchomości, w tym Plac Balcerowicza oraz działki przy ul. Litewskiej i Krakowskiej.

Sprawa wywołała duże emocje. Przeciwko transakcji byli m.in. radni Razem dla Rzeszowa. Ostatecznie do głosowania nad zamianą w maju nie doszło, bo prezydent Fijołek wycofał projekt i skierował go ponownie do prac w komisjach. Przestraszył się referendum.

Później sytuacja jeszcze bardziej się skomplikowała. Miasto zapowiedziało, że samodzielnie zajmie się przyszłością Placu Balcerowicza, co oznaczało odejście od wcześniejszej koncepcji związanej z zamianą gruntów.

Deweloper groził grodzeniem

W czerwcu Resovia Residence zapowiedziała ogrodzenie należących do niej terenów przy PCLA. Spółka tłumaczyła, że po fiasku rozmów z miastem nie ma już podstaw, aby jej prywatne działki były wykorzystywane przez inne podmioty.

Deweloper wskazywał, że z jego terenów korzystali m.in. wykonawca PCLA oraz CWKS Resovia. Według spółki wcześniejsze udostępnianie terenu było związane z rozmowami o zamianie gruntów. Na groźbach grodzeniach działki się skończyło.

Miasto zapewniało z kolei, że wykonawca PCLA ma zapewniony dojazd na plac budowy od strony ul. Wyspiańskiego.

Strojny: sprawa może wrócić

Teraz Strojny wraca do tematu z nowym wnioskiem do wojewody. Przez ostatnie miesiące analizował dokumenty dotyczące nieruchomości. Podkreśla, że historia sprawy sięga ponad 40 lat, a jej ocena wymaga analizy przepisów m.in. kodeksu cywilnego.

Zdaniem Strojnego pojawiają się poważne "wątpliwości" dotyczące tego, czy miasto właściwie chroni swój majątek.

"W mojej ocenie istnieje bardzo duża wątpliwość, czy dotychczasowe przepychanie zamiany kolanem nie stoi w sprzeczności z wymogiem zachowania szczególnej staranności w gospodarowaniu majątkiem Miasta, czyli nas wszystkich" – twierdzi radny.

Zapowiada również kolejny krok. Jego zdaniem trzeba nie tylko rozstrzygnąć kwestię konkretnej działki, ale także zabezpieczyć publiczną funkcję terenów wokół PCLA. Chodzi o obszar objęty miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego z 2008 roku.

Strojny nie przesądza, co zrobi wojewoda. - Będę informował – zapowiada tylko.

Komentarze

Zaloguj się

Utwórz konto