Trwa transport kolejnych poszkodowanych pielgrzymów do Polski

12:29

Posłuchaj artykułu

Fot. Ministerstwo Zdrowia

W środę do Polski zostanie przetransportowana kolejna grupa 12 osób poszkodowanych w niedzielnym wypadku autokaru na Węgrzech.

Transport, a będzie ich łącznie 4, odbywa się dwoma samolotami Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Pierwszy już zrelizowano, samolot z trzema pacjentami wylądował w Jasionce po godz. 11.

- Samolot wraca do Debreczyna po kolejnych poszkodowanych. Łącznie do wieczora zrealizujemy cztery transporty 12 osób: dwóch mężczyzn i 10 kobiet - mówi Justyna Sochacka, rzecznik LPR.

W każdym transporcie będzie po trzech pacjentów. Wiadomo, że mają oni złamane kończyny, urazy głowy, klatki piersiowej i kręgosłupa. Po wylądowaniu w Jasionce, są przewożeni do rzeszowskich szpitali.

To drugi trasport poszkodowanych w wypadku autokaru z niedzieli na autostradzie M3 na Węgrzech. Pierwszych 21 pacjentów przyleciało rządowym samolotem do Jasionki w poniedziałek wieczorem.

Środowy transport kolejnych 12 poszkodowanych jeszcze we wtorek zapowiedział Adam Szłapka, rzecznik rządu. "Przez całą drogę będą pod opieką zespołów medycznych" - informował Szłapka.

Teresa Kubas-Hul, wojewoda podkarpacki, w środę poinformowała, że po dzisiejszym transporcie wszystkich 12 osób, w węgierskich szpitalach pozostanie jeszcze 5 osób: 2 w Egerze i 3 w Miszkolcu.

- Jedna z tych osób ma zostać jeszcze w tym tygodniu wypisana i po uzyskaniu zgody lekarzy przetransportowana do Polski - przekazała wojewoda Kubas-Hul.

Stan pozostałych czterech osób na razie nie pozwala na bezpieczny transport do Polski. Wojewoda zapewnia, że one także mogą liczyć na zorganizowanie powrotu do Polski.

W niedzielnym wypadku autokaru na Węgrzech zginęło 12 osób, 47 zostało rannych. Ofiarami są pielgrzymi z Podkarpacia, którzy wracali do Polski z Medjugorie w Bośni i Hercegowinie.

We wtorek sąd w Miszkolcu aresztował na 30 dni 62-letniego Roberta M., który kierował autokarem. Z ustaleń węgierskiej prokuratury wynika, że mężczyzna tuż przed wypadkem zasnął za kierownicą.

Teresa Kubas-Hul w środę powiedziała, że jej służby starają o jak najszybsze zorganizowanie transportu ciał do Polski.

Komentarze

Zaloguj się

Utwórz konto